Nie wiem dlaczego ale Susan bardzo dziwnie inaczej na mnie wpływała.Kochałem ją i raczej nigdy nie przestane..To jest uczucie nie do ukrycia.W końcu Susan zaczęła się budzić.
-Mniim.
-Susan.
-Tak Zyan?-Powiedziała lekko zaspana.
-Wiesz że Cię kocham?-Zapytałem.
-Mam nadzieję.Ja Ciebie też kocham!-Odpowiedziała mi i pocałowała mnie.
-Dobra chyba czas wstawać co nie mała?
-Hah.Oczywiście.
-Mozę wspólny prysznic?
Zapytałem i poruszyłem śmiesznie brwiami.
-Oczywiście mój Romeo!-Odpowiedziała mi i położyła się na mnie.Znów zaczęliśmy się całować.Po 10 minutach wstała złapała mnie za rękę i powędrowaliśmy do jej łazienki. Wzięliśmy wspólny prysznic ubraliśmy się ona jak każda kobieta umalowała się i nie wiadomo co jeszcze.
-Ok.Co chcesz mój Romeo na śniadanko?-Zapytała mnie już w kuchni.
-Na to co ty.-Odpwowiedizałam podzeszłem do niej i ją pocałowałem.
Zaczęła robić płatki z mlekiem na gorąco. Podeszłam do niej i zaczełem ją namiętnie całować ona odwajemniała to.kochałem kocham i kochać będe ja i jej nieamowite usta.Powiem tak szczerze że ona jest dla mnie wyjatkowa nie tak jak te inne.Jest tą moją jedynką.
Oczami Susan.
Całowaliśmy się namiętnie.Jak ja to kocham.On jest niesamowity.Aż się chcę go.Zauważyłam przez okno że dziewczyny patrzą się na nas w chłopakami przez szybę Pauli domu.ciągle coś do siebie mówili.Coraz namiętniej całowaliśmy się z Zayn'em. Usłyszałam krzyk:Zaliczać kuchnie!.Wybuchłam śmiechem ale całowałam Zayn'a nadal.
-Okey.Mi się chcę już jeść.
-Dobrze.-Powiedział Zayn siadając przy stole i namiętnie mnie pocałował.
Zjedliśmy płatki przy okazji się karmiąc i całować.Jak się nie całowaliśmy i nie karmiliśmy się to śmialiśmy się.To wszystko jest za piękne żeby było prawdziwe.
Oczami Oli.
Siedziałam teraz na kolanach Harry'ego całkiem naga i on też.To była bardzo upojna noc.Kocham go całym moim sercem.Jest taki delikatny.
-Kocham Cię.-Powiedziałam przerywając nasze całowanie.
Harry położył mnie na łóżku a on na mnie się położył.
-Wiesz że ja Ciebie też kocham.-Opowiedział i znów zaczął mnie zajebiście całować.Tej nocy straciłam swoją ukochaną cnotę.Teraz Harry znów we mnie wszedł.Znów złączyliśmy się w jedność.Podobało mi się to.
-Widzę że dobrze Ci?-Oznajmił pytająco Harry.
-A żebyś wiedział.
Zaczęłam go całować po torsie widziałam że mu się to podoba.Teraz ja na nim siedziałam a on leżał.Po 5 minutach zajęcia się torsem przeszłam na twarz dokładnie do ust.Znów namiętnie się całowaliśmy.To jest piękne!
Oczami Susie:
W końcu skończyliśmy jeść te śniadanie.Teraz puściłam z mojego mini radia piosenki.Akurat teraz lecli Stole M<y Heart chłopaków. Zaczęłam śpiewać chociaż nie umiem śpiewać, ale śpiewałam.Po skończeniu piosenki przykleiłam się do Zayn'a.
-Super Ci wyszło.
-Taa na pewno jak ja śpiewać nie umiem i nie oszukuj mnie.-Odsunęłam się od niego o krok.
-Ejj.Nie rób mi tego za daleko stoisz.-Złapał mnie w tali i przysunął do siebie.
-ja nie umiem śpiewać.
-Wiem to.Ale kocham Cię za to że i tak to robisz chociaż nie umiesz.
Ciągle patrzyliśmy sobie w oczy.One są przepiękne.Powoli przysuwałam się do Zayn;a jak ktoś nagle popchnął mnie na jego i wczepiły się moje usta w jego Zayn szybko złapał mnie w tali i przewaliliśmy się .Tak szczerze to Zayn a ja na nim byłam.Ciągle się całowaliśmy chociaż wiedziałam że go to boli.Wstałam i mu pomogłam wstać.
-Nic Ci nie jest w kręgosłupem?!??-Zapytałam podenerwowana.
-Na szczęście nie.Przynosisz mi szczęście mała.
Znów wtopiłam się w jego usta.Po głowie mi chodziło kto mnie na niego popchnął.Poczułam jak Zayn oderwał rękę od mojej tali i wziął coś.Przestał mnie całować i trzymał w dłoniach bardzo dużo róż.
-O matko.
-Proszę to dla Ciebie.Jak ostatnia róża zwiędnie wtedy u gaśnie moja miłość do Ciebie.
Oczami Zayn'a
Po wypowiedzeniu tych słów dałem jej do rąk te wszystkie róże.Jedna róża była sztuczna więc tylko gdybym ją podpalił to wtedy by moje uczucie zgasło chociaż nie nie zgasłoby ale okey.Widziałem na twarzy Sue uśmiech i ciągle patrzyła mi się w oczy zatonąłem w jej oczach.Są niesamowite.