Odsunęłam się od niego i wtopiłam w jego oczy. Machnęłam lekko głową w stronę plaży. Zayn chyba zrozumiał co bym chciała powiedzieć. Złapał mnie za dłoń i wyszliśmy z wody. Zaczęliśmy zmierzać w stronę naszego hotelu. Powoli weszliśmy na górę.
(H)-Parka,zakochanka! Chodźcie do mnie. Wszyscy są..
Harry jak z procy wyleciał z swojego tymczasowego pokoju. Spojrzeliśmy się z Zayn'em na siebie i weszliśmy do jego pokoju. Usiedliśmy na sofie i zaczęliśmy zabawę. Najpierw butelka, a jak!
Jakiś czas później..
Wybuchłam śmiechem. Ola ma się masturbować fletem który się jakimś sposobem znalazł w tym pokoju. I jeszcze ma to zrobić przy nas. Podeszłam do niej i odpięłam powoli jej spodenki. Zsunęłam je i mój wzrok podążył na jej oczy. Olka trochę wypiła. Nagle wpiła się w moje usta. Zaczęłyśmy się całować. Ściągnęłam jej różowe majtki i włożyłam dwa palce w nią. Lekko pisnęła i oderwała się ode mnie.
(Lou)-Susan wyskakuj z ubrań!
(Z)-Jeszcze czego!
Spojrzałam na Zayn'a i się uśmiechnęłam. A może się tak zabawie. Tym razem mój wzrok powędrował na pochwę Olki. Dołożyłam trzeciego palca i runęła na kanapę. Wyjęłam swoje palce z niej i włożyłam szybko flet. Jej oczy. Hahha,brak słów. Teraz Niall ledwo co trzyma ten flet i wciska go w nią na siłę. Usiadłam okrakiem na Zayn'a i zaczęliśmy się bardzo dziwko całować. Szybko zdjął ze mnie spódniczkę która wylądowała w którejś części pokoju.
Następny dzień. Oczami Zayn'a.
Otworzyłem powoli oczy. Mój wzrok powędrował na cały pokój w przekąskach i alkoholu. Spojrzałem na swój tors i zauważyłem rękę. Powędrowałem po niej i dotarłem do twarzy mojej dziewczyny. Uśmiechnąłem się i lekko podniosłem jej rękę kładąc na pierzynę. Wstałem i zauważyłem że jestem całkowicie goły. Zauważyłem moje bokserki na podłodze Podniosłem je i założyłem. Odkryłem lekko Susan i ujrzałem jej gołe ciało. Szybko ją zakryłem i podrapałem się po głowie. Uprawialiśmy seks w pokoju Harry'ego. Harry. Zacząłem szukać go wzrokiem po pokoju. Ola, Liam i Niall śpią razem na jednej kanapie,a Harry. Harry śpi na stole.Zauważyłem że z wszystkich komód wszystko jest zrzucone na podłogę. Chyba my się tak bawiliśmy Hahah. Wziąłem pierwszą lepsza butelkę i rzuciłem nią a Harry'ego. Od razu się obudził i spadł ze stolika.
(H)-O boże. Moja głowa.
Westchnął. Zanim stanął na nogi musiało trochę minąć. Podszedłem do niego i odwróciłem go w swoją stronę.
(J)-Pamiętasz coś z wczoraj?
(H)-Pamiętam do momentu kiedy Susan zaczęła się z Tobą całować.
Lekko wykrzywił usta i usiadł na stoliku. Zacząłem szukać reszty moich ubrań. Najdziwniejsze było jak znalazłem bieliznę Sue pod stolikiem. Hahah. Przy okazji ułożyłem ciuchy Susan na łóżku i zamówiłem z Harry'm śniadania do pokoju. Dla naszej całej 6. Zaczęliśmy budzić chłopaków i Oli. Susan zostawiłem na końcu. Po niecałej godzinie powoli na kolanach wszedłem do łóżku w którym Sue śpi. Lekko ją odkryłem i zacząłem całować jej ciepłe, a raczej gorące ciało. Poczułem jej dłonie w moich włosach. Po chwili złapała mój podbródek i się bardzo namiętnie pocałowaliśmy. Kocham tą moją małą wariatkę.
(S)-Czekaj! Czy my współżyliśmy w pokoju Harry'ego i jego łóżku.
Susan nagle usiadła i przykryła się praktycznie cała kołdrą.
(Z)-Na to wygląda. Tutaj masz ciuchy,kochanie.
podałem jej wszystkie jej rzeczy.
(S)-Ok dzięki.
Zauważyłem jak Susan pod pierzyną zaczęła ubierać bieliznę. Wstała i naciągnęła spódniczkę.
(S)-Nie wiem jak wy, ale idę się przebrać.
(J)-Najpierw zjedź z nami.
(J)-Zaraz przyjdę.
Susan wyszła. Wyszedłem za nią i wszedłem do pokoju. Zaczęła coś szukać w walizkach. Po chwili wyjęła biały komplet bielizny,czarne krótkie spodenki i luźną fioletową bluzkę. Podejrzewam że ta bluzka będzie bardziej na ramionach mojej dziewczyny. Sue dała mi cmoka w usta i zniknęła w łazience. Usiadłem na naszym łóżku. Kompletnie nic nie pamiętam z dzisiejszej nocy. Wszedłem do łazienki w której Susan stoi pod prysznicem. Usiadłem na zamkniętej toalecie i podparłem się łokciami o kolana.
(J)-Pamiętasz coś z dzisiaj?
(S)-Wszystko. Ja przecież nic nie piłam.
(Z)-No tak.
Podrapałem się po brodzie która po chwili znalazła się na moich dłoniach.Mój wzrok od razu przeniósł się na Sue wychodząca z pod prysznica. Lekko się uśmiechnąłem co ona odwzajemniła. Zaczęła się wycierać ręcznikiem. Rozczesała swoje długie włosy i zaczęła nakładać jakiś balsam na całe ciało. Przed tym nasunęła bieliznę na siebie. Lekko się zaśmiałem.
(S)-O czym tak myślisz..?
(J)-Teraz tak nagle. Hmm. Może, ale nie.
(S)-Zayn..
Susan spojrzała się na mnie porozumiewawczo.
(J)-Może zapoznamy się z naszymi rodzicami? Wiem,może za szybko. Może Twoich najpierw?
Oczami Sue.
(J)-Jak chcesz iść na cmentarz to czemu nie.
Wyszeptałam i spojrzałam ukradkiem na Zayn'a.
(Z)-Mówiłaś coś?
(J)-Moich rodziców tak szybko się nie spotka. Nie gadajmy o tym.
Naciągnęłam spodenki i po chwili bluzkę. Lekko ją poprawiłam. Oczyściłam twarz i nałożyłam powoli puder. Zaczęłam mocno tuszować moje rzęsy, czarnym tuszem. Powoli rozprowadziłam bezbarwny balsam do ust i chwilę odczekałam. Nałożyłam moje nowe japonki na siebie i odłożyłam nowy pierścionek na półeczkę. Założyłam naszyjnik od Zayn'a i nasunęłam parę bransoletek z muliny na lewą dłoń. Powoli zaczęłam specjalnym pędzelkiem nakładać czerwoną szminkę. Po chwili byłam gotowa i wyszłam z łazienki łapiąc go za dłoń. Splotłam nasze dłonie i Zayn dał mi całusa w policzek. Wyszliśmy z pokoju, zamykając je i weszliśmy do pokoju Harry'ego siadając na kanapie. Zayn podał mi mój posiłek i zaczęłam jeść, przy okazji podjadając wszystkim.
środa, 24 kwietnia 2013
czwartek, 11 kwietnia 2013
#.16.
Po dwuch godzinach robienia niegrzecznych rzeczy wybiła północ. Zayn spojrzał się na mnie i pocałował.
-Wszystkiego Najlepszego Kochanie!Kocham Cię i bądź ze mną na zawsze. Forever,forever baby.
Powiedział i do mnie dopiero teraz doszło, że kończę 20 lat.
-Boże. Mam już 20.
-Ja też mam skarbie,już dawnooo.
Uśmiechnęłam się do niego i zaczęliśmy kolejną gre wstępną i tak się rozkręciło.
12.00
Przetarłam powoli oczy. Seks z Malikiem tyle godzin. Na samą myśl mam uśmiech na twarzy. Spojrzałam na zegarek na którym jest godzina 12.00. Złapałam się za szyję i poczułam, że mam coś na niej.
-S+Z=FOREVER.
Przeczytałam na głos. Jest to złoty naszyjnik. Na pewno był drogi. O boże,jeść mi się chce! Wstałam wyjęłam biustonoszo bluzkę z ćwiekami, czarną spódnicę koronkową,czarne koronkowe figi. Poszłam do łazienki. Boże cała pachnę Zayn'em. Westchnęłam. Boże jak ja go kocham. Znamy się zaledwie tydzień a tyle się wydarzyło.A może on chce tylko mnie do łóżka?! O boże. Suzie nie myśl o tym. Wzięłam porządny prysznic.Wytarłam się puszystym ręcznikiem. Powąchałam swoje ramiona. Nadal ''śmierdzę'' Zayn'em. O matko. Haha. Nie wiem co się ze mną dzieję. Złapałam się umywalki bo bym się przewróciła Spojrzałam na swoje ciało. Ciekawe za co on mnie kocha. Boże. Zuza co z Tobą? Masakra. Ubrałam figi i moją kochaną bluzkę z ćwiekami. Nasunęłam powoli spódniczkę. Wysuszyłam włosy. Usłyszałam, że ktoś otwiera drzwi. W nich stanął goły Zayn. Ziewnął. Gdy mnie zauważył uśmiechnął się. Od uśmiechnęłam się. Podszedł do mnie i pocałował mnie w szyję. Zaczęłam rozczesywać włosy a Zayn jak to mówią od lał się. Gdy je rozczesałam podkręciłam je. Bezwładnie opadły na moje ramiona. Wzięłam kosmetyczkę. Posmarowałam twarz kremem NIVEA. Usiadłam na wannie i zaczęłam malować paznokcie na czarno. Jak i u nóg jak i u dłoni. Po 10 minutach wytuszowałam mocno rzęsy wodoodpornym tuszem. Nałożyłam na dolną linię wodną oka kredkę tylko w zewnętrznych kącikach do prawie połozy oczu. Czerwoną pomadkę specjalnym pędzelkiem pomalowałam usta. Zayn w tym czasie zdążył wziąć prysznic i ubrać się. Parę minut temu usiadł na wannie która jet duża i też znajduje się w tej giga łazience. Spojrzałam na siebie i uśmiechnęłam się. Schowałam z powrotem kosmetyki i zeszłam z Zayn'em do restauracji. Zauważyliśmy naszych przyjaciół.
-Dobrze, że wzięliśmy całe piętro bo Was było słuchać chyba u każdego z nas.
-I mnie.
-U mnie najbardziej. Mam koło Was pokój.
Westchnął Harry i wstał z pudełkiem w dłoniach. Podszedł do mnie.
-Wszystkiego Najlepszego Suzie.
-Dziękuje.
Powiedział i Harry wręczył mi pudełko.Otworzyłam je i ujrzałam złoty pierścionek z diamencikami. Uśmiechnęłam się.
-Chyba nie oświadczasz mi się.
Zaśmiałam się a reszta spojrzała się na nas dziwnie.
-Nie.To jest prezent ode mnie.
Uśmiechnął się i mnie przytulił. Nagle stanęła naprzeciwko mnie Ola.
-Sto Lat Kochanie ty moje!
Powiedziała i wręczyła mi dość duże pudełko.
Otworzyłam je i ujrzałam czarne słuchawki Dr.Dre.
-Ola!Boże one kosztują z 300 funtów. A na Polskie to z 3 tysiące.
Powiedziałam po Polsku. Trochę źle.
-Wiem,wiem. To nie wszytko.
Ola powiedziała już po angielsku. Z pudełka wyjęłam chyba 20 cm szpilki z ćwiekami. Zerknęłam na moje stopy i odkryłam że nic na nich nie mam. Zaczęłam się śmiać.
-Nie nałożyłam nic na nogi.
Wszyscy zaczęli się ze mnie śmiać. Ubrałam te szpilki. Pasują jak ulał.
-Boże.Ola ty oszalałaś. Sue jest teraz wyższa ode menie!
Westchnął Zayn i spojrzał się na mnie. Zaśmiałam się. Ściągnęłam je i podałam Zayn'owi by potrzymał. Wyjęłam tym razem japonki z ćwiekami. Ubrałam je i uśmiechnęłam się. Jeszcze znalazłam zestaw klasycznych kondomów.Zaśmiałam się.
-Mam już ich. Boże dużo! Jeśli od któregoś z Was dostanę to uduszę.
-To ja zachowam dla siebie lepiej.
Powiedział Louis i się zaśmiał. Louis dał mi bon o wartości 1000 funtów do 5 sklepów w naszym centrum handlowym. Liam podarował mi zestaw kosmetyków. Powiedział, ze kupował z koleżanką. Yhym tak ,tak Payne. Niall podarował mi niebieską i żółtą listonoszkę. Jeszcze wszystkie części Harry'ego Potter'a. Oczywiście książki. Wszystkim podziękowałam przytuliłam i ucałowałam. Boże ile oni pieniędzy wydali. Harry na pierwszy rzut oka tonę. Oli też bardzo dużo. Zayn też dużooo i reszta też dużooo. Usiadłam z Zayn'em przy stoliku i ja zamówiłam małą sałatkę, jogurt czekoladowy,shake czekoladowego i dwie duże herbaty. Wszyscy oprócz Oli patrzyli się na mnie zszokowani. No co głodna jestem. Po śniadaniu wszyscy poszli na górę a ja z Zayn'em szliśmy powoli. Zayn co chwilę całował mnie w szyję i mówił bardzo zboczone rzeczy. Jak ja go kocham. Wsiedliśmy do windy. Zayn pochwalił, że wyglądam przecudnie jak zawsze. Wyszłam z windy i poszliśmy do naszego pokoju. Zgarnęłam o Zyan'a kartę i weszłam do pokoju. Zayn po wejściu zamknął drzwi i przycisnął do ściany. Zaczęliśmy się całować. Zayn zrobił mi z 5 malinek na szyi. Ja też mu zrobiłam a jak! Zayn się trochę uspokoił i ubrałam mój strój kąpielowy. Zmyłam puder i zgarnęłam moje okulary przeciwsłoneczne Zayn jak się przebrał poszliśmy do Olki. Jak weszliśmy doznałam szoku. Moja Ola zaczęła się obściskiwać z Louis'em. Naszym Louis'em. Niby wszyscy wiedzą oprócz nas. No my już wiemy. Resztę zgarnęliśmy i poszliśmy na plażę. Na piękną plażę. Wszyscy wpadliśmy do wody jak nienormalni. Louis i Niall zaczęli wyrywać jakieś dwie blondii. Ola powiedziała mi że to co z Lou to po prostu dla seksu. Zdziwiłam się.Nie wiem dlaczego Harry powiedział że ma najbliżej pokój jak i Liam ma. My z Zayn'em mamy centralnie po środku. Zayn przyciągnął mnie do siebie i zaczął całować. Objęłam swoimi nogami jego biodra. Czuje się jakbym miała 15 lat i pierwszy raz całowała się z jakimś chłopakiem. Ahh. Poczułam jak Zayn rozpiął mi górną część stroju.
-Zayn opanuj się!
Powiedziałam i zapięłam go. Nie wiem co się dzieję z Zayn'em. Wyszłam z wody i usiadłam koło Liam'a który postanowi, że się po opala.
-Wiesz może czemu Zayn jest taki. Hmmm.Łapczywy na mnie?
-Ciekawe czy był gdyby się dowiedział że jesteś w ciąży.
Usłyszałam głos Louis'a. Trzepnęłam go.
-Chcecie piwo?Liam?Sue.
-Ja wolę chyba cos innego.
Wymamrotałam. Liam postanowił na ziemne piwo a ja na shake czekoladowego.
-Po prostu on. Hmm. Nie miał dziewczyny przez poprzednie pół roku. I jak chodziliśmy do klubów to żadna dziewczyna nie chciała go. No wiesz w sensie do łóżka. Stracił swoją wartość a jak się związał s Tobą odżył.
-Mam nadzieję, ze mu przejdzie.
-Miejmy ją.
Zaśmialiśmy się i opadłam na ręcznik. Liam zrobił to samo.
-Trzy miesiące tutaj. To jakiś raj.
-O tak.
Powiedział Liam i wziął piwo od Louis'a. Ja dostałam shake. Podziękowałam i nagle wszyscy znaleźli się koło nas. Zayn usiadł koło mnie i objął mnie w pasie. Uśmiechnęłam się. Wziął piwo od Louis'a i wypił je od razu do połowy.
-Tylko nie upijaj mi się.
-Czemu ty nie pijesz piwa?
-Nie chce.
-Ostatnio wogle go nie chcesz.Coś się dzieje?
-Nie,czemu?Nie chcę i proszę Cię nie upijaj się w cztery dupy bo chcę żebyś funkcjonował przy mnie.
-Wszystko dla Cb.
Dał mi całusy i zaczęliśmy rozmawiać na temat nowej książki One Direction. Za bardzo to mnie nie ciekawi. Wlepiłam wzrok z Zayn'a. Ma śliczną cerą. Cudowne usta. Duże czekoladowe oczy. Piękne włosy. Postawione do góry. Boże jakie ciacho. Te policzki.Ta broda,czoło. Może jestem jego kolejną zabawką. To prawda ostatnio chodził z Perrie. Mówiła w wywiadzie że Zayn mówił jej że jest całym światem,że będą na zawsze razem. Ale Zayn z nią zerwał. Mówiła, że nie doszło nigdy do czegoś więcej między nimi. Nie wiem czy to prawda.
-Czemu mi się tak przyglądasz?
Zapytał Zayn zniżając głowę. Nie mówiłam ale leże na jego kolanach.
-Pieprzyłeś się z Perrie?
Wszyscy ucichli. Zayn tylko podniósł wzrok.
-Po co ci to wiedzieć,kochanie?
-Powiedz tak lub nie.Proste i logiczne.
-Więc nie.
Powiedział patrząc na w moje oczy.
-Na prawdę?
-Na prawdę. Nie wierzysz mi.
-A czy ty mówisz mi prawdę.
Zayn chciał coś powiedzieć ale powstrzymał się.
-Mówię prawdę. Nie pieprzyłem się z nią. Dla Twojej wiadomości od kąd ty się pojawiłaś w moim życiu to nie kochałem się pół roku. Tyle chodziłem z Perrie.
-Wiem ile z nią chodziłeś.
-To w czym problem?
-W niczym,kochanie,w niczym.
Powiedział i Zyan nachylił się nademną. Lekko zaczął muskać moje usta. Zamknęłam oczy jak zawsze kiedy Zayn mnie całuje. Wpiłam się w jego usta. Zaczęłam lekko przygryzać jego wargi. Czuje te cholerne piwo w jego ustach.
-Jak ja tego nienawidzę.
Westchnął Louis i wszyscy zaczęli się śmiać. Zayn położył swoją dłoń na moim brzuchu. Ja wsadziłam swoją dłoń w jego włosy. Zayn oderwał się ode menie i zaczął się wpatrywać w moje oczy jakby chciał z nich coś wyczytać. Mój wzrok powędrował na jego włosy. Zayn czasem umie coś wywnioskować z oczu.
-Nie wspominałem,ale cholernie boli mnie kark.
Westchnął Zayn prostując się. Mój wzrok wlepiłam w jego wyrzeźbiony tors. Jeszcze dzisiaj dotykałam jego torsu. Zaczęłam robić kółka na torsie mojego faceta. Ta sceny gdy się kochaliśmy i pieściliśmy Na mojej twarzy pojawił się ogromny banan. Zayn był ciągle taki delikatny i słodki. Całą noc tak się ''bawiliśmy''. To były moje najpiękniejsze 10 godzin. Zayn jest zawsze taki ciemny jakby by był opalony. To się nazywa mieć takiego faceta. Zayn zaczął się śmiać przy okazji pokazując swoje białe zęby. Oo dzisiaj w nocy mogłam je dotykać językiem.
-Suzie o co Ci chodzi? Kochanie.
Wymruczał i wlepił te swoje paczadła w moje. Uśmiechnęłam się.
-Nie chcę Cię urazić. Ale masz całe czerwone usta.
Zaśmiałam się.
-Mogę mieć takie cały czas jeśli ten kolor odpowiada mojej kobiecie. Dwudziestu letniej kobiecie.
Uśmiechnął się i znów zaczęliśmy się całować. Zayn zaczął swoim językiem podrażniać moje podniebienie. Oderwałam się od Zayn'a i oblizałam swoje usta. Zayn kosmyk moich włosów założył za ucho. Resztę włosów odgarnął na jedną stronę i zaczął składać pocałunki na mojej szyi. Zamknęłam oczy.
-Mam ochotę na czekoladę.
Powiedziałam podnosząc się do pozycji siedzącej.
-Gdzie wszyscy?
-Wyparowali.
Zaśmiał się Zayn i wziął na ręce. Okręcił wokół własnej osi i czule a zarazem dziko pocałował.Jak ja kocham tego wariata. Zayn postawił mnie na ziemi i zdjął moje okulary. Założył na siebie.
-I jak?
Zapytał i rozłożył bezradnie ręce.
-Może być.
-Jak to?! Przecież mi wszystko pasuje!
Lekko wykrzyczał i złapał mnie w pasie. Zayn zaczął biec w stronę oceanu. Przełożył mnie przez ramię złapałam gumkę od jego kąpielówek i trzasnęłam ją o jego ciało. Zauważyłam że Zayn wchodzi coraz głębiej Nagle zdjął mnie. Mamy po piersi wody. Zdjęłąm swoje okulary z niego i założyłam na siebie. Zayn zaczął składać milion pocałunków na mojej szyi. Oplotłam swoje ręce wokół jego bioder.
-Kocham Cię.
Wyszeptał mi do ucha.
-Ja Ciebie też.
Pisnęłam i przytuliłam się do Zayn'a. Co ja bym bez niego zrobiła.
Przepraszam za błędy-na pewno jakieś się znajdą : )
Komentujcie kochanie!<3
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
#.15.
Po dwóch godzinach wszyscy rozgościliśmy się w samolocie. Ja siedzę przy oknie koło mnie Zayn. Za nami Ola z Harry'm. Za nimi Liam,Niall i Louis. Na potrójnych siedzeniach chłopacy. Wyjęłam telefon i słuchawki z torebki i zaczęłam słuchać Linkin Park-całą płytę. Chmury są takie piękne. ''Pływają'' po niebie. Są nieobecnie. Mają tak zajebiście. Poczułam rękę Zayn'a na moim udzie. Odwróciłam głowę w jego stronę i zaczęliśmy się całować. Jak ja kocham. Mam nadzieję , że pokocha nasze dziecko. Położyłam swoją głowę na uda Zayn'a. Ten pochylił się nade mną i zaczął śpiewać Little Things. Zamknęłam oczy. Jak ja kocham. Zaczęłam z nim śpiewać refren. Oczywiście cichutko Po skończeniu wykonaliśmy francuski pocałunek i usiadłam normalnie. Złączyliśmy nasze dłonie i patrzymy przed siebie. Zayn poszedł do łazienki i po chwili usiadł koło mnie Harry. Uśmiechnął się pięknie.
(H)-Co tam?
(J)-Nic,a co?
(H)-Wie?
(J)-Nie!
(H)-Wiesz że już po miesiącu będzie widzieć brzuch.
(J)-Wiem,to źle?
(H)-No nie. Fajnie, że będziecie mieć dziecko. Ile ja bym dał, żeby mieć.
Teraz to mnie zamurowało. Harry i dziecko to dobre połączenia,ale on!?
(J)-Aha, okk.Dobra.
Harry dał mi całusa w końcik ust i poszedł chyba na swoje miejsce. Usiadł Zayn i ponownie złapał moja dłoń. Ja mocniej ją przycisnęłam. I oparłam głowę na jego wyrzeźbione ramię. Odpłynęłam.
Oczami Zayn'a.
Wziąłem telefon Suzie i wyłączyłem muzykę. Włożyłem telefon i słuchawki do jej torebki i pogłaskałem ją delikatnie po policzku. Znamy się niecały tydzień a tyle nas łączy. Dziwne to to trochę. Mamy 8 lipiec. Tak dokładnie mamy 9 lipiec bo jest 00:02. To jutro są urodziny mojej księżniczki. Ciekawe czemu wcześniej jej nie poznałem. Tyle lat tu mieszka.Na hawajach będzie genialnie. Dzisiaj o 16.00 powinniśmy już lądować. Jeszcze 16 godzin. Odchywliłem głowę do tyłu i zasnąłem beztrosko jak moja dziewczyna.
4 godziny później
Oczami Sue.
Obudziłam się wypoczęta. Rozciągnęłam ręce i na chwilę wstałam. O mało co się nie wywróciłam na 15 cm szpilkach. Poprawiłam rurki i z powrotem usiadłam. Usłyszałam dźwięk wiadomości w moim telefonie. Matko. Ja nawet nie mam numeru telefonu Zayn'a a pierdoliłam się z nim z 4 razy. Boże. Wzięłam telefon z torebki i odczytałam dość dziwną wiadomość erotyczną. No tak Lou albo Harry. Odwróciłam się i zauważyłam Niall'a śpiącego koło Oli, też śniącej. To oni na pewno Napisałam im podobną treść wiadomości i usłyszałam lekki krzyk i śmiech. Oczywiście Lou zaczął opierdzielać, ze tak głośno gada. Wysłali mi już mniej erotyczną wiadomość, że mam zajebiste cycki i dupę. Odpisałam, że oni mają zajebiste klaty i Harry od razu zaczął piszczeć jak dziewczynka. Usłyszałam jak się pyta Louis'a czy na serio a on głupek i mówi na pewno Teraz ja zaczęłam się śmiać. Kolejny sms. Tera, że mam zajebisty czarny stanik. Czyli bez ramiączek i taki jakby czarne płatki róż połączone na całym biuście. Uśmiechnęłam się i pochwaliłam białe bokserki w czerwone paski. Od razu Loui zbulwersowany że skąd wiem że taki ma. Dostałam kolejną wiadomość, że chętnie zobaczyli by mnie w ''akcji''. Teraz to zaczęłam się śmiać chyba na cały samolot. Szybko zakryłam usta ręką i się uspokoiłam Zayn tylko przekręcił się trochę i znowu zapadł w sen. Słyszałam, że go trudno obudzić. Ciekawe. Napisałam zboczeńcom, że nie będą pisać erotycznych rzeczy bo chyba eksploduje i taka nie jestem. Włożyłam telefon do torebki i wyciągnęłam jedną z trzech książek. Zawsze je biorę. Teraz wszystkie części zmierzchu. Wzięłam pierwszą i zaczęłam ją czytać.
Oczami Harry'ego.
Zacząłem sobie wyobrażać Suzie w różnych scenach związanych ze mną. Boże! O czym ja myślę. Mam dziewczynę. Wygoniłem Niall'a do tyłu i usiadłem na moim miejscu. Obudziłem Oli i zacząłem ją przepraszać na ucho i że zrywam z nią. Jej poleciała tylko jedna łezka ale od razu uśmiech dostał się na jej twarzyczkę. Nie miała mi tego za złe i powiedziała, że też nie widzi tego związku.
Oczami Sue.
Spojrzałam na zegarek w telefonie. Jest 5.13. Napisałam sms do Oli.
(J)-Jak tam?
(O)-Nawet dobrze. Zerwaliśmy z Harry'm.
(J)-Jak to czemu?!
(O)-Obydwoje nie widzimy tego związku.Dla mnie nawet lepiej,będę mogła się pierdolić co noc z innym ile mi wejdzie.Haha.
(J)-Oj Ola,Ola. Wiesz co.. albo nic. Jeszcze 11 godzin.
(O)-Wiem masakra.Czytasz coś?
(J)-Tak zmierzch. Przeczytałam 1/3. :D
(O)-No tak, ty uwielbiasz książki,jak muzykę,pierdolenie się i Zayn'a. :))
(J)-Oj Ola. Tobie tylko jedno w głowie xD.
(O)-Aj tam. czytaj już. Ja się biorę za magazyn z modą. :))
Włożyłam telefon do kieszeni od sky'ai i zaczęłam dalej czytać książkę.
Trochę godzin później.
Jestt! Wychodzimy z samolotu i idziemy po bagaże. Równo o 16.00 wylądowaliśmy. Wzięłam swoje walizki i poprawiłam moja torebkę. Boże jak tu gorąco. Zdjęłam moja kurtkę i wsadziłam ją do jednej z walizek. Wypadły mi prezerwatywy i to jeszcze wszystkie.
-Cholera.
Zaczęłam je zbierać. Zauważyłam burze loków. Harry zaczął je też zbierać.
-Boże. Żeby kobieta tyle ich brała. To ja tyle ich nie wzięłam.
-To co masz w dłoniach weź sobie. Mi starczy. 100 i jak zaczęłam liczyć tyle ich mam w dłoniach a ty też 100.
Uśmiechnęłam się i dałam mu całusa w policzek. Wsypałam paczuszki do pudełka i włożyłam je do walizki. Zayn wziął jedną moją walizkę. A druga Harry. Boże poradzę sobie! Ale jak chcą to niech ciągną. Wsiedliśmy do dużego czarnego wozu i zapewne pojechaliśmy do hotelu. Ola zaczęła się głupio uśmiechać.
-Ile będziemy jechać?
-Noo dwie godziny.
-O matko.
Westchnęłam i wyjęłam książkę. Kończę już drugą część.
4 godziny później
Wyciągnęłam słuchawki w uszu i schowałam je z telefonem do torebki. Boże jak tu ciemno jest. Trochę się przedłużyło i jechaliśmy 4 godziny! Wyszłam z samochodu i rozprostowałam kości i wzięłam moje walizki. Wzięłam kartkę do pokoju który mam z Zayn'em i weszłam do windy. Po 15 minutach weszłam do pokoju. Jak tu pięknie. Odłożyłam rzeczy na bok i poszłam w stronę dużego łóżka z baldachimem. Na łóżku leży drogie wino które miałam ostatnio z 2 lata temu. Jeszcze leżą plastry do depilacji. Co?! I zestaw prezerwatyw nie kumam. Zgarnęłam torebkę,plastry i sexy nocną koszulę. Poszłam do wielkiej łazienki w pokoju i ściągnęłam ciuchy. Wzięłam szybki prysznic. Użyłam tych plastrów i ubrałam tą koszulę. Jeszcze czarne szpilki. Rozczesałam mokre włosy i wysuszyłam. Ładnie je ułożyłam i polakierowałam lakierem do włosów i użyłam pianki do włosów. Zrobiłam mocniejszy makijaż jak dotychczas. Nie powinnam się kocha w ciąży ale co mi tak! Po dwóch godzinach wyszłam z łazienki i zobaczyłam Zayn'a na łóżku. Gdy mnie ujrzał szeroko się uśmiechnął i podał mi kieliszek z czerwonym winem. Stuknęliśmy się kieliszkami i za miłość wypiliśmy. Zayn odłożył nasze kieliszki i zaczęliśmy się dziko całować. Spojrzałam na zegar na ścienię 22.38.
Zayn położył się na mnie. Ściągnęłam jego koszulę i zaczęłam odpinać jego spodnie. Ściągnęłam je z bokserkami. Zayn dopomógł mi i zaczął powoli ściągać moją koszulę. Gdy ściągnął ją do pasa. Jego oczy zaświeciły się na widok moich piersi. Uśmiechnęłam i Zayn zaczął tak mocno przyciskać moje piersi że zaczęłam krzyczeć. Oczywiście podnieca mnie to. Teraz ja leżałam na nim. Podniosłam się i zaczęłam robić dzikie ruchy. Wymachiwać pupą,całym ciałem.
Hellooo!Już 15<3 Mam nadzieję, że się podoba. Nie chcę nic zdradzać ale rozdziały robią się coraz ciekawsze :))
5 kom=next!<3
Całuskiii!
Jeśli nie będzie tylu komentarze nie będzie next'a. : -)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)