Otworzyłam jej drzwi.
-Cześć Sue! Co się tobą dzieje! Martwimy się!
Powiedziała i uwiesiła się na mnie. Wprowadziłam ją do salonu. Ziewnęłam.
-Ohoho. Coś dużo jesz. Jeszcze spać ci chcę.
Powiedziała i usiadła na kanapie. Usiadałam koło niej i wszystko zrzuciłam na biały dywan.
-Dziewczyno oszalałaś!
Olka zaczęła zanosić wszystko do kuchni. Ja położyłam się na kanapie i zasypiałam.
-Ej no!
Krzyknęła Olka mi do ucha.
-Co?
Powiedziałam.
-Pogadaj ze mną!Zawsze ty dużo gadasz a teraz wychodzi że ja dużo gadam.
-Nie chce mi się.
-Co się stało?Zayn nam nie chce powiedzieć.
-Walnął mnie.
-Co!
-Po prostu.Powiedziałam mu prawdę a on mnie uderzył. Niewielka filozofiaaaaa.
-CO mu powiedziałaś.
-Że pocałowałam Louis'a.
-Okeyy.Teraz kumam. Ale nie powinien cię bićććć. Co!!?!Louis'a?!!!
-Nooo.Spać mi się chcę.
-Czekaj. Dużo jesz,spać Ci się chcę.Laska!!!
-Co!?
Krzyknęłam siadając na kanapie.
-Jesteś w ciąży. Ile dni temu to robiliście?
-Z 5 dni temu a co?
-Ty może w ciąży jesteś!
-Co?! Nieeee. na pewno nie!
-Zaraz się przekonamy daj 5 minut.
Ola wyszła żwawo z mojego domu a ja z powrotem położyłam się na kanapie. Zamknęłam oczy gdy nagle wpadła Olka.
-Masz.
-Co to?
Zapytałam nie otwierając oczu.
-Test. Chyba wiesz jak się robi. Siadasz a kibel i jak zaczniesz sikać trzymasz pod pochwą proste już. Już.
Wepchała mnie do łazienki. Usiadłam na sedesie i zrobiłam wszystko tak jak mi kazała. Dwie niebieskie kreski znaczą dziecko a jedna czerwona brak. Wyjęłam test i o boże!
-Jestem w ciąży.
Powiedziałam wchodząc do salonu.
-Jupi!!
Krzyknęła uradowana i przytuliła mnie.
-Kiedyś powiesz Zayn'owi.?
-Chyba ocipiałaś! Nie powiem mu! Jesteśmy w kłótni po pierwsze i ciekawe jak zareaguje.!
Trochę na nią naskoczyłam. Szybko uwiesiłam się jej na szyi i zaczęłam przepraszać. Wybaczyła mi ufff.
-Dobra to co robimy?
Zapytała się mnie Ola i usiadłyśmy na kanapie.
-Nie wiem.
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Wywnioskowałam z wyrazy twarzy Oli że też usłyszała.Podesżłysmy do drzwi pociągnełam za klamkę i zabaczyłam Zayn'a.
-Co chcesz?
Zapytałam ostro.
-Wybacz mi.
Powiedziała patrząc na mnie.
-Wiesz co. Przemyślałam to. Dam Ci jeszcze jedną szanse.
Powiedziałam. Nie wiem nawet dlaczego to powiedziałam. Zayn przyparł mnie do ściany i zaczął całować. Cozywiście to odwzajemniam.
-To papap.
Usłyszałam głoś Oli i pomachałam jej nie odrywając się od Zayn'a.
-Co porabiasz?
Zapytał się odrywając od ściany.
-Zayn bo......
Od dzisiaj będą trochę krótsze rozdziały. I nie wiem dlaczego ale dodaje kolejny rozdział.
niedziela, 16 grudnia 2012
Rozdział.8.
Oczami Susan.
Dostałam cały wielki bukiet róż od Zayn'a.On jest taki kochany. Ale ciągle mi chodzi to że pocałowałam Louis'a..Mam to na sumieniu.Masakra.
-Zayn.
-Tak?
-Chodź na słówko.
Powiedziałam to i złapałam go za rękę i wyprowadziłam z domu.
-Słuchaj.
-Zawsze cię słucham.
-Bo.Ja pamiętasz co wtedy trochę nie czasu nie było mnie i Louis'a.
-No tak.
-I ja wtedy się z nim całowałam.
Powiedziałam zobaczyłam w oczach Zayn'a ból.
-Ale.Jak to?
Zauważyłam że powoli zaczął się wkurzać.
-Kto pierwszy kogo pocałował?!
-No.Ja.
-Tyyy.
-Tak.
Zayn był już w 100% wściekły. Zaczęłam się go trochę bać.Nagle dostałam z pięści w twarz aż upadłam na ziemię.Rozpłakałam się, strasznie to bolało. Bolało to że mnie walnął w twarz i boli ona cała i to że moja największa miłości mnie bije.
-Zayn. Jak ty mogłeś!
-Ale.
-Wiesz co zawiodłam się na Tobie!Ja nie chciałam mieć przed tobą żadnych tajemnic a ty mnie bijesz.
Szybko pobiegłam do mojego domu.Nikogo już nie było.Jedna róża zwiędła już.Wyrzuciłam ją.Jak ja mogłam sobie na takie coś pozwolić. Zamknęłam dom na 4 spusty.Usiadłam w salonie na kanapie i Zasnęłam.Rano obudziło mnie pukanie.Zajrzałam przez judasz. Zayn. O nie, nie otwieram mu. Poszłam wsiąść prysznic. Zayn nadal się dobijał.Zaszłam na dół w świeżych ubraniach.
-Susan.Błagam Cię otwórz mi!Ja Cię kocham nie chciałem tego zrobić!Jak nie otworzysz to wywarze drzwi.
Otworzyłam drzwi.
-Jak być to zrobił to zadzwoniłabym na policję.
Oczami Zayn'a.
Otworzyła drzwi.
-Susan błagam Cię przepraszam.
-Powiem tylko cztery słowa:spierdalaj z mojego życia!
Zabolały mnie te słowa.Rozpłakałem się zostawiłem przed drzwiami jednego tulipana i odeszłem Weszłam do naszego domu.Każdy się na mnie patrzył. Poszedłem do swojego pokoju.Położyłem się i znów się rozpłakałem.
Oczami Sue.
Ja sobie nie pozwolę że ktoś mnie bił. O nie! Zawiodłam się na nim. On mnie uderzył a tak się nie robi. Kocham Zayn'a jak cholera. Nie mogę bez niego funkcjonować. Wszystko staje się coraz bardziej dziwnie.
Oczami Zayn'a.
Jak ja mam funkcjonować bez niej?! Wiem że tak szybko nie odbuduje się jej zaufanie do mnie. Powiedziała mi co zrobiła z Louis'em nie chciał mieć przede mną żadnych tajemnic a ja?Zachowałem się ja pępek świata. Skrzywdziłem jedyną miłość mego życia. Oby sobie nic nie zrobiła nie wybaczyłbym sobie tego. Wszystko jakoś dziwne jest. Nie rozumiem otoczenia wokół mnie.
Oczami Sue.
Kolejny dzień bez niego. To są jakieś męczarnie. Brakuje mi go. Jego dotyku jego oddechu na mojej szyji. Wszystkiego co związane z nim. Ale on skrzywdził mnie. Kobiet się nie bije ani dziewczyn. Tak naprawdę trochę straciłam do niego zaufanie. Ale mogłabym mu znów zaufać. Kocham go. Nie wiem co o tym myśleć. Wypiłam już szóstą herbatę z 3 łyżeczkami w ciągu tej nocy. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Zaczęłam powoli je otwierać.
-Powiedziałam ci spierdalaj z mojego życia.
Powiedziałam i popatrzyłam się na osobę stojąca koło mnie.
-Y?
-Co chcesz?
Zapytałam się w drzwiach stał Liam.
-Przepraszam ale pomyślałem sobie że może chciałabyś pogadać.
Westchnęłam ciężko.
-Przepraszam,ale poradzę sobie. Naprawdę Liam dziękuje Ci ale to są tylko i wyłącznie nasze sprawy.
-No dobra niech Ci będzie.
Powiedział i poszedł.W oddali zauważyłam Zayn'a Szybko zamknęłam drzwi. Może głodna jestem. poszłam do kuchni. Wyciągnęłam ostatnie co było w lodówce jogurt czekoladowy. Zayn zaczął się dobijać. Słysze tylko jego krzyki.
-Sue błagam Cię. Kocham Cię nad życie! Nie umiem funkcjonować bez ciebie!!
I tego typu teksty. Poszłam do swojego pokoju. Wzięłam prysznic i ubrałam się w świeże ciuchy. Nałożyłam full cap i wyszłam tylnym wyjściem. Skierowałam się do sklepu. Wzięłam koszyk i włożyłam:
1.Marchewki(5).
2.Lody czekoladowe i waniliowe.
3.Jogurty czekoladowe(4).
4.Czekoladę mleczną.
5.Szynkę(3 plasterki).
6.Pół bochenka chleba.
7.Jogurt naturalny.
8.Banany(4).
Trochę dużo. Skierowałam się do kasy. Zapłaciłam 47 funtów. Szybkim krokiem weszłam do domu i zamknęłam się w nim. Jedzenie powkładałam do lodówki i na stół. Wzięłam lody czekoladowe i łyżkę. Usiadłam przed telewizorem i zaczęłam je jeść.
...
Cały stolik przede mną jest zawalony pustymi pojemnikami,łyżkami. Nigdy tyle nie jadłam. Zjadłam dwa pudełka lodów,4 jogurty czekoladowe i jeden naturalny, 3 marchwki. Jem dużo ale nigdy tak dużo. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko wstałam i zerkenełam przez judasza. Stała tam Ola.
Przepraszam za błędy. I że tak późno.
3 kom=next<3
Dostałam cały wielki bukiet róż od Zayn'a.On jest taki kochany. Ale ciągle mi chodzi to że pocałowałam Louis'a..Mam to na sumieniu.Masakra.
-Zayn.
-Tak?
-Chodź na słówko.
Powiedziałam to i złapałam go za rękę i wyprowadziłam z domu.
-Słuchaj.
-Zawsze cię słucham.
-Bo.Ja pamiętasz co wtedy trochę nie czasu nie było mnie i Louis'a.
-No tak.
-I ja wtedy się z nim całowałam.
Powiedziałam zobaczyłam w oczach Zayn'a ból.
-Ale.Jak to?
Zauważyłam że powoli zaczął się wkurzać.
-Kto pierwszy kogo pocałował?!
-No.Ja.
-Tyyy.
-Tak.
Zayn był już w 100% wściekły. Zaczęłam się go trochę bać.Nagle dostałam z pięści w twarz aż upadłam na ziemię.Rozpłakałam się, strasznie to bolało. Bolało to że mnie walnął w twarz i boli ona cała i to że moja największa miłości mnie bije.
-Zayn. Jak ty mogłeś!
-Ale.
-Wiesz co zawiodłam się na Tobie!Ja nie chciałam mieć przed tobą żadnych tajemnic a ty mnie bijesz.
Szybko pobiegłam do mojego domu.Nikogo już nie było.Jedna róża zwiędła już.Wyrzuciłam ją.Jak ja mogłam sobie na takie coś pozwolić. Zamknęłam dom na 4 spusty.Usiadłam w salonie na kanapie i Zasnęłam.Rano obudziło mnie pukanie.Zajrzałam przez judasz. Zayn. O nie, nie otwieram mu. Poszłam wsiąść prysznic. Zayn nadal się dobijał.Zaszłam na dół w świeżych ubraniach.
-Susan.Błagam Cię otwórz mi!Ja Cię kocham nie chciałem tego zrobić!Jak nie otworzysz to wywarze drzwi.
Otworzyłam drzwi.
-Jak być to zrobił to zadzwoniłabym na policję.
Oczami Zayn'a.
Otworzyła drzwi.
-Susan błagam Cię przepraszam.
-Powiem tylko cztery słowa:spierdalaj z mojego życia!
Zabolały mnie te słowa.Rozpłakałem się zostawiłem przed drzwiami jednego tulipana i odeszłem Weszłam do naszego domu.Każdy się na mnie patrzył. Poszedłem do swojego pokoju.Położyłem się i znów się rozpłakałem.
Oczami Sue.
Ja sobie nie pozwolę że ktoś mnie bił. O nie! Zawiodłam się na nim. On mnie uderzył a tak się nie robi. Kocham Zayn'a jak cholera. Nie mogę bez niego funkcjonować. Wszystko staje się coraz bardziej dziwnie.
Oczami Zayn'a.
Jak ja mam funkcjonować bez niej?! Wiem że tak szybko nie odbuduje się jej zaufanie do mnie. Powiedziała mi co zrobiła z Louis'em nie chciał mieć przede mną żadnych tajemnic a ja?Zachowałem się ja pępek świata. Skrzywdziłem jedyną miłość mego życia. Oby sobie nic nie zrobiła nie wybaczyłbym sobie tego. Wszystko jakoś dziwne jest. Nie rozumiem otoczenia wokół mnie.
Oczami Sue.
Kolejny dzień bez niego. To są jakieś męczarnie. Brakuje mi go. Jego dotyku jego oddechu na mojej szyji. Wszystkiego co związane z nim. Ale on skrzywdził mnie. Kobiet się nie bije ani dziewczyn. Tak naprawdę trochę straciłam do niego zaufanie. Ale mogłabym mu znów zaufać. Kocham go. Nie wiem co o tym myśleć. Wypiłam już szóstą herbatę z 3 łyżeczkami w ciągu tej nocy. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Zaczęłam powoli je otwierać.
-Powiedziałam ci spierdalaj z mojego życia.
Powiedziałam i popatrzyłam się na osobę stojąca koło mnie.
-Y?
-Co chcesz?
Zapytałam się w drzwiach stał Liam.
-Przepraszam ale pomyślałem sobie że może chciałabyś pogadać.
Westchnęłam ciężko.
-Przepraszam,ale poradzę sobie. Naprawdę Liam dziękuje Ci ale to są tylko i wyłącznie nasze sprawy.
-No dobra niech Ci będzie.
Powiedział i poszedł.W oddali zauważyłam Zayn'a Szybko zamknęłam drzwi. Może głodna jestem. poszłam do kuchni. Wyciągnęłam ostatnie co było w lodówce jogurt czekoladowy. Zayn zaczął się dobijać. Słysze tylko jego krzyki.
-Sue błagam Cię. Kocham Cię nad życie! Nie umiem funkcjonować bez ciebie!!
I tego typu teksty. Poszłam do swojego pokoju. Wzięłam prysznic i ubrałam się w świeże ciuchy. Nałożyłam full cap i wyszłam tylnym wyjściem. Skierowałam się do sklepu. Wzięłam koszyk i włożyłam:
1.Marchewki(5).
2.Lody czekoladowe i waniliowe.
3.Jogurty czekoladowe(4).
4.Czekoladę mleczną.
5.Szynkę(3 plasterki).
6.Pół bochenka chleba.
7.Jogurt naturalny.
8.Banany(4).
Trochę dużo. Skierowałam się do kasy. Zapłaciłam 47 funtów. Szybkim krokiem weszłam do domu i zamknęłam się w nim. Jedzenie powkładałam do lodówki i na stół. Wzięłam lody czekoladowe i łyżkę. Usiadłam przed telewizorem i zaczęłam je jeść.
...
Cały stolik przede mną jest zawalony pustymi pojemnikami,łyżkami. Nigdy tyle nie jadłam. Zjadłam dwa pudełka lodów,4 jogurty czekoladowe i jeden naturalny, 3 marchwki. Jem dużo ale nigdy tak dużo. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko wstałam i zerkenełam przez judasza. Stała tam Ola.
Przepraszam za błędy. I że tak późno.
3 kom=next<3
sobota, 17 listopada 2012
#.Inne.
Zapraszam na moje nowe blogi:
http://tatajemnicazmieniazycieinnych.blogspot.com/
http://mylittlewordxxx.blogspot.com/
http://kolorowaiczarnaprzygodaz1d.blogspot.com/
http://directionerka00000.blogspot.com/
Mam nadzieję że spodobają Wam się :))
środa, 5 września 2012
Rozdział.7.
Nie wiem dlaczego ale Susan bardzo dziwnie inaczej na mnie wpływała.Kochałem ją i raczej nigdy nie przestane..To jest uczucie nie do ukrycia.W końcu Susan zaczęła się budzić.
-Mniim.
-Susan.
-Tak Zyan?-Powiedziała lekko zaspana.
-Wiesz że Cię kocham?-Zapytałem.
-Mam nadzieję.Ja Ciebie też kocham!-Odpowiedziała mi i pocałowała mnie.
-Dobra chyba czas wstawać co nie mała?
-Hah.Oczywiście.
-Mozę wspólny prysznic?
Zapytałem i poruszyłem śmiesznie brwiami.
-Oczywiście mój Romeo!-Odpowiedziała mi i położyła się na mnie.Znów zaczęliśmy się całować.Po 10 minutach wstała złapała mnie za rękę i powędrowaliśmy do jej łazienki. Wzięliśmy wspólny prysznic ubraliśmy się ona jak każda kobieta umalowała się i nie wiadomo co jeszcze.
-Ok.Co chcesz mój Romeo na śniadanko?-Zapytała mnie już w kuchni.
-Na to co ty.-Odpwowiedizałam podzeszłem do niej i ją pocałowałem.
Zaczęła robić płatki z mlekiem na gorąco. Podeszłam do niej i zaczełem ją namiętnie całować ona odwajemniała to.kochałem kocham i kochać będe ja i jej nieamowite usta.Powiem tak szczerze że ona jest dla mnie wyjatkowa nie tak jak te inne.Jest tą moją jedynką.
Oczami Susan.
Całowaliśmy się namiętnie.Jak ja to kocham.On jest niesamowity.Aż się chcę go.Zauważyłam przez okno że dziewczyny patrzą się na nas w chłopakami przez szybę Pauli domu.ciągle coś do siebie mówili.Coraz namiętniej całowaliśmy się z Zayn'em. Usłyszałam krzyk:Zaliczać kuchnie!.Wybuchłam śmiechem ale całowałam Zayn'a nadal.
-Okey.Mi się chcę już jeść.
-Dobrze.-Powiedział Zayn siadając przy stole i namiętnie mnie pocałował.
Zjedliśmy płatki przy okazji się karmiąc i całować.Jak się nie całowaliśmy i nie karmiliśmy się to śmialiśmy się.To wszystko jest za piękne żeby było prawdziwe.
Oczami Oli.
Siedziałam teraz na kolanach Harry'ego całkiem naga i on też.To była bardzo upojna noc.Kocham go całym moim sercem.Jest taki delikatny.
-Kocham Cię.-Powiedziałam przerywając nasze całowanie.
Harry położył mnie na łóżku a on na mnie się położył.
-Wiesz że ja Ciebie też kocham.-Opowiedział i znów zaczął mnie zajebiście całować.Tej nocy straciłam swoją ukochaną cnotę.Teraz Harry znów we mnie wszedł.Znów złączyliśmy się w jedność.Podobało mi się to.
-Widzę że dobrze Ci?-Oznajmił pytająco Harry.
-A żebyś wiedział.
Zaczęłam go całować po torsie widziałam że mu się to podoba.Teraz ja na nim siedziałam a on leżał.Po 5 minutach zajęcia się torsem przeszłam na twarz dokładnie do ust.Znów namiętnie się całowaliśmy.To jest piękne!
Oczami Susie:
W końcu skończyliśmy jeść te śniadanie.Teraz puściłam z mojego mini radia piosenki.Akurat teraz lecli Stole M<y Heart chłopaków. Zaczęłam śpiewać chociaż nie umiem śpiewać, ale śpiewałam.Po skończeniu piosenki przykleiłam się do Zayn'a.
-Super Ci wyszło.
-Taa na pewno jak ja śpiewać nie umiem i nie oszukuj mnie.-Odsunęłam się od niego o krok.
-Ejj.Nie rób mi tego za daleko stoisz.-Złapał mnie w tali i przysunął do siebie.
-ja nie umiem śpiewać.
-Wiem to.Ale kocham Cię za to że i tak to robisz chociaż nie umiesz.
Ciągle patrzyliśmy sobie w oczy.One są przepiękne.Powoli przysuwałam się do Zayn;a jak ktoś nagle popchnął mnie na jego i wczepiły się moje usta w jego Zayn szybko złapał mnie w tali i przewaliliśmy się .Tak szczerze to Zayn a ja na nim byłam.Ciągle się całowaliśmy chociaż wiedziałam że go to boli.Wstałam i mu pomogłam wstać.
-Nic Ci nie jest w kręgosłupem?!??-Zapytałam podenerwowana.
-Na szczęście nie.Przynosisz mi szczęście mała.
Znów wtopiłam się w jego usta.Po głowie mi chodziło kto mnie na niego popchnął.Poczułam jak Zayn oderwał rękę od mojej tali i wziął coś.Przestał mnie całować i trzymał w dłoniach bardzo dużo róż.
-O matko.
-Proszę to dla Ciebie.Jak ostatnia róża zwiędnie wtedy u gaśnie moja miłość do Ciebie.
Oczami Zayn'a
Po wypowiedzeniu tych słów dałem jej do rąk te wszystkie róże.Jedna róża była sztuczna więc tylko gdybym ją podpalił to wtedy by moje uczucie zgasło chociaż nie nie zgasłoby ale okey.Widziałem na twarzy Sue uśmiech i ciągle patrzyła mi się w oczy zatonąłem w jej oczach.Są niesamowite.
-Mniim.
-Susan.
-Tak Zyan?-Powiedziała lekko zaspana.
-Wiesz że Cię kocham?-Zapytałem.
-Mam nadzieję.Ja Ciebie też kocham!-Odpowiedziała mi i pocałowała mnie.
-Dobra chyba czas wstawać co nie mała?
-Hah.Oczywiście.
-Mozę wspólny prysznic?
Zapytałem i poruszyłem śmiesznie brwiami.
-Oczywiście mój Romeo!-Odpowiedziała mi i położyła się na mnie.Znów zaczęliśmy się całować.Po 10 minutach wstała złapała mnie za rękę i powędrowaliśmy do jej łazienki. Wzięliśmy wspólny prysznic ubraliśmy się ona jak każda kobieta umalowała się i nie wiadomo co jeszcze.
-Ok.Co chcesz mój Romeo na śniadanko?-Zapytała mnie już w kuchni.
-Na to co ty.-Odpwowiedizałam podzeszłem do niej i ją pocałowałem.
Zaczęła robić płatki z mlekiem na gorąco. Podeszłam do niej i zaczełem ją namiętnie całować ona odwajemniała to.kochałem kocham i kochać będe ja i jej nieamowite usta.Powiem tak szczerze że ona jest dla mnie wyjatkowa nie tak jak te inne.Jest tą moją jedynką.
Oczami Susan.
Całowaliśmy się namiętnie.Jak ja to kocham.On jest niesamowity.Aż się chcę go.Zauważyłam przez okno że dziewczyny patrzą się na nas w chłopakami przez szybę Pauli domu.ciągle coś do siebie mówili.Coraz namiętniej całowaliśmy się z Zayn'em. Usłyszałam krzyk:Zaliczać kuchnie!.Wybuchłam śmiechem ale całowałam Zayn'a nadal.
-Okey.Mi się chcę już jeść.
-Dobrze.-Powiedział Zayn siadając przy stole i namiętnie mnie pocałował.
Zjedliśmy płatki przy okazji się karmiąc i całować.Jak się nie całowaliśmy i nie karmiliśmy się to śmialiśmy się.To wszystko jest za piękne żeby było prawdziwe.
Oczami Oli.
Siedziałam teraz na kolanach Harry'ego całkiem naga i on też.To była bardzo upojna noc.Kocham go całym moim sercem.Jest taki delikatny.
-Kocham Cię.-Powiedziałam przerywając nasze całowanie.
Harry położył mnie na łóżku a on na mnie się położył.
-Wiesz że ja Ciebie też kocham.-Opowiedział i znów zaczął mnie zajebiście całować.Tej nocy straciłam swoją ukochaną cnotę.Teraz Harry znów we mnie wszedł.Znów złączyliśmy się w jedność.Podobało mi się to.
-Widzę że dobrze Ci?-Oznajmił pytająco Harry.
-A żebyś wiedział.
Zaczęłam go całować po torsie widziałam że mu się to podoba.Teraz ja na nim siedziałam a on leżał.Po 5 minutach zajęcia się torsem przeszłam na twarz dokładnie do ust.Znów namiętnie się całowaliśmy.To jest piękne!
Oczami Susie:
W końcu skończyliśmy jeść te śniadanie.Teraz puściłam z mojego mini radia piosenki.Akurat teraz lecli Stole M<y Heart chłopaków. Zaczęłam śpiewać chociaż nie umiem śpiewać, ale śpiewałam.Po skończeniu piosenki przykleiłam się do Zayn'a.
-Super Ci wyszło.
-Taa na pewno jak ja śpiewać nie umiem i nie oszukuj mnie.-Odsunęłam się od niego o krok.
-Ejj.Nie rób mi tego za daleko stoisz.-Złapał mnie w tali i przysunął do siebie.
-ja nie umiem śpiewać.
-Wiem to.Ale kocham Cię za to że i tak to robisz chociaż nie umiesz.
Ciągle patrzyliśmy sobie w oczy.One są przepiękne.Powoli przysuwałam się do Zayn;a jak ktoś nagle popchnął mnie na jego i wczepiły się moje usta w jego Zayn szybko złapał mnie w tali i przewaliliśmy się .Tak szczerze to Zayn a ja na nim byłam.Ciągle się całowaliśmy chociaż wiedziałam że go to boli.Wstałam i mu pomogłam wstać.
-Nic Ci nie jest w kręgosłupem?!??-Zapytałam podenerwowana.
-Na szczęście nie.Przynosisz mi szczęście mała.
Znów wtopiłam się w jego usta.Po głowie mi chodziło kto mnie na niego popchnął.Poczułam jak Zayn oderwał rękę od mojej tali i wziął coś.Przestał mnie całować i trzymał w dłoniach bardzo dużo róż.
-O matko.
-Proszę to dla Ciebie.Jak ostatnia róża zwiędnie wtedy u gaśnie moja miłość do Ciebie.
Oczami Zayn'a
Po wypowiedzeniu tych słów dałem jej do rąk te wszystkie róże.Jedna róża była sztuczna więc tylko gdybym ją podpalił to wtedy by moje uczucie zgasło chociaż nie nie zgasłoby ale okey.Widziałem na twarzy Sue uśmiech i ciągle patrzyła mi się w oczy zatonąłem w jej oczach.Są niesamowite.
środa, 4 lipca 2012
Rozdział.6.
Po 5 minutach siedzieliśmy już na kocu. Wszyscy patrzyli się na nas.
-Co wam jest/-Zapytałam.
-Nie nic. Pr ucz tego że dziwne rzeczy słyszeliśmy z tamtąd z skąd wyszliście..
Spojrzeliśmy się na siebie z Zayn'em i wybychneliśmy śmiechem.
-Czemu się śmiejecie?-Zapytał Harry.
-Nie ważne.-Odpowiedział Zayn.
-Dobra gramy w butelkę!-Krzyknęłam.
-Ok.-odpowiedzieli wszyscy.
Niall wziął butelke i zakręcił wypadło na Ole.
-Ola.Prawda czy wyzwanie?
-Prawda.
-Więc.Od kiedy jestes fanką One Direction?
-Jak was zobaczyłam w X-Factor odzzielnie to już myślałam że bedziecie zespołem.
-Fajnie.Teraz ty oLA kręcisz
Ola wzieła butęlke i zakręciła nią wypadło na Zayn'a.
-Więc Zayn.Co robiliście tam?
Wszystkie oczy były skierowane w naszą stronę.
-Rozmalwialiśmy..
-I?
-I.
-Hahaha.My i tak wiemy.
-No właśnie jakbyście nie mogli tego w domu robić.Haha..
-Harry.!-Ola walneła Harrego w ramię lekko ale i tak się śmiała.
-Widzisz Susan wydało się.!-Zayn zaczał się śmiać jak wszyscy mnie to nie bawiło.
-Susan?
-Co!
-Ojoj.Ale ciepła jesteś.-Zayn znów zaczął się smiać.Ja tylko wzielam sowje rzeczy i poszłam.Wszyscy byli zdziwieni ale ja miałam to w dupie.Zmierzałam w stronę mojego domu.
Oczami reszty.
-Zayn!-Krzyknął Louis.
-Co.?
-Leć za nią!
-Ale.
-Najpierw się z nią bzykasz w lesie a potem pozwalasz jej iść!Leć za nią!
-Ok.
Wziąłem swoje rzeczy i pobiegłem za Susan.Zauważyłem ją.
-Susan!
-Co do cholery!
Ustała i gwałtownie przytuliła się do mnie.
-Susan..Przepraszam.Nie powinienem Cię obrażać.Przepraszam!
-Dobrze.Wybaczam Ci.Ale.
-Ale.
Widziałem w jej oczach iskierki.
-U mnie w domu jesteś cały mój!
-Ok.
Poruszyłem śmiesznie brwiami i złapałem ją za rękę.Ona przekręciła się i mnie namiętnie pocałowała odwzajemniłem to tak jak zawsze.
-Zadzwonię do Pauliny i powiem jej że nie wrócimy do nich.
-Dobrze.
Susan wzięła telefon i zadzwoniła do niej.Po 5 minutach Susan schowała telefon do kieszeni.Akurat byliśmy już pod domem Susan.Susan po wejściu do domu rzuciła wszystko na podłogę i uwiesiła się na mnie całowaliśmy się coraz namiętniej i namiętniej.
-Kocham Cię.-Wyszeptałem jej w ucho leżąc na niej na łóżku w jej pokoju.
-Ja Ciebie też.-Odpowiedziała mi.
Byliśmy już cali nadzy.Susan ustała na podłodze i pokazywała mi każdy swój zakątek nagiego ciało.Coraz bardziej chciałem już być w niej.Aż w końcu złapałem ją i zaczęliśmy robić swoje.Każdy od czasu do czasu pomrukiwał.Pierwszy raz w taki sposób robiłem to z dziewczyną.Kochałem ją kocham i będę kochać.
-Co wam jest/-Zapytałam.
-Nie nic. Pr ucz tego że dziwne rzeczy słyszeliśmy z tamtąd z skąd wyszliście..
Spojrzeliśmy się na siebie z Zayn'em i wybychneliśmy śmiechem.
-Czemu się śmiejecie?-Zapytał Harry.
-Nie ważne.-Odpowiedział Zayn.
-Dobra gramy w butelkę!-Krzyknęłam.
-Ok.-odpowiedzieli wszyscy.
Niall wziął butelke i zakręcił wypadło na Ole.
-Ola.Prawda czy wyzwanie?
-Prawda.
-Więc.Od kiedy jestes fanką One Direction?
-Jak was zobaczyłam w X-Factor odzzielnie to już myślałam że bedziecie zespołem.
-Fajnie.Teraz ty oLA kręcisz
Ola wzieła butęlke i zakręciła nią wypadło na Zayn'a.
-Więc Zayn.Co robiliście tam?
Wszystkie oczy były skierowane w naszą stronę.
-Rozmalwialiśmy..
-I?
-I.
-Hahaha.My i tak wiemy.
-No właśnie jakbyście nie mogli tego w domu robić.Haha..
-Harry.!-Ola walneła Harrego w ramię lekko ale i tak się śmiała.
-Widzisz Susan wydało się.!-Zayn zaczał się śmiać jak wszyscy mnie to nie bawiło.
-Susan?
-Co!
-Ojoj.Ale ciepła jesteś.-Zayn znów zaczął się smiać.Ja tylko wzielam sowje rzeczy i poszłam.Wszyscy byli zdziwieni ale ja miałam to w dupie.Zmierzałam w stronę mojego domu.
Oczami reszty.
-Zayn!-Krzyknął Louis.
-Co.?
-Leć za nią!
-Ale.
-Najpierw się z nią bzykasz w lesie a potem pozwalasz jej iść!Leć za nią!
-Ok.
Wziąłem swoje rzeczy i pobiegłem za Susan.Zauważyłem ją.
-Susan!
-Co do cholery!
Ustała i gwałtownie przytuliła się do mnie.
-Susan..Przepraszam.Nie powinienem Cię obrażać.Przepraszam!
-Dobrze.Wybaczam Ci.Ale.
-Ale.
Widziałem w jej oczach iskierki.
-U mnie w domu jesteś cały mój!
-Ok.
Poruszyłem śmiesznie brwiami i złapałem ją za rękę.Ona przekręciła się i mnie namiętnie pocałowała odwzajemniłem to tak jak zawsze.
-Zadzwonię do Pauliny i powiem jej że nie wrócimy do nich.
-Dobrze.
Susan wzięła telefon i zadzwoniła do niej.Po 5 minutach Susan schowała telefon do kieszeni.Akurat byliśmy już pod domem Susan.Susan po wejściu do domu rzuciła wszystko na podłogę i uwiesiła się na mnie całowaliśmy się coraz namiętniej i namiętniej.
-Kocham Cię.-Wyszeptałem jej w ucho leżąc na niej na łóżku w jej pokoju.
-Ja Ciebie też.-Odpowiedziała mi.
Byliśmy już cali nadzy.Susan ustała na podłodze i pokazywała mi każdy swój zakątek nagiego ciało.Coraz bardziej chciałem już być w niej.Aż w końcu złapałem ją i zaczęliśmy robić swoje.Każdy od czasu do czasu pomrukiwał.Pierwszy raz w taki sposób robiłem to z dziewczyną.Kochałem ją kocham i będę kochać.
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Rozdział.5.
Po 15 minutach wyszliśmy z 'szafy' Louis'a.Louis nadal był zmieszany.Ciesze się że go pocałowałam ale Zayn. Kocham Zayn'a i Louis'a też.Ale Louis'a raczej tak jak brata tak jak on mnie kocha.
-To co robimy?-Zapytałam.
-Gdzie wy byliście?-Zapytał Liam.
-Długo was nie było.-Powiedział Harry.
-Yyy..
-Czyżby nasza Susan zdradzała Zayn'a?
-Słucham?!?!-Ty chyba sobie jaja robisz nigdy nie zdradziłam nie zdradzam i nie mam zamiaru.
-To dobrze kochanie.-Powiedział Zayn.
-Może idziemy do....-Doo..
-Może na piknik?-Zaproponowała Ola.
-Dobry pomysł.-Powiedziałam z Pauliną.
-Dobra to my idziemy wszystko przygotować.-Powiedziałam i z dziewczynami poszłyśmy do kuchni.Uszykowąłyśmy kanapki i włożyłyśmy 3 kartony soków pomarańczowych.Ola miała koszyk w rękach, Paula miała koc.
-Dobra chłopcy idziemy!-Powiedziałam.
-Ok.-Odpowiedzieli chórem..
Wyszliśmy z domu.Zmierzaliśmy w stronę lasu. Zayn prowadził.Mówił nam się często tam chodził.Po 20 minutach dotarliśmy na miejsce.było pięknie.Piękna trawa jezioro.Super.Rozłożyliśmy koc.Każdy usiadł. Zaczęliśmy jeść kanapki i pić sok.Każdy rozmawiał o czymś innym.Ja siedziałam i myślałam.Sama nie wiem nad czym ale myślałam.Louis też.Zayn ciągle mi się przyglądał, Widziałam to ale nie zwracałam na to uwagi.
-Ja idę się przejść.
-Ja idę z tobą-Powiedział Zayn wstając.
-Nie chce żeby coś ci się stało.
Więc szliśmy ścieżką.Zayn złapał mnie za ręka.ja miałam zero reakcji.Tylko przycisnęłam ją mocno do swojej.
-Susan coś się stało.
-Sama nie wiem.
-Powiedz mi.
-Nie wiem.Po prostu mam taki dzień.Z jednej strony boję się żebyś mnie nie zostawił ja Ciebie bardzo mocno kocham.
-Nie przejmuj się ja Ciebie też słońce bardzo kocham.Najbardziej na świecie.
Zayn stał naprzeciwko mnie i zaczęliśmy się całować w lesie.
-Chcesz przeżyć przygodę?
-Co..Chętnie..
-Kocham Cię.-Wyszeptał Zayn.Powoli rozbierają mnie..
-Ja Ciebie też.
Całowaliśmy się ciągle..Byliśmy cali nadzy.Zayn zaczął robić swoje.Bardzo tego chciałam.Po 30 minutach położyliśmy się na naszych ciuchach.
-Zayn.
-tak
-Powiedz mi że miałeś prezerwatywę!!
-Przykro mi nie miałam.
-ojej.
-Nie przejmuj się.
-Dobrze......
Zaczęliśmy się ubierać i wróciliśmy do reszty.
Sorry że taki krótki.ale niektórzy czekają aż napisze.Postaram się jak najszybciej napisać ciąg dalszy.Mam teraz wakajce więc spokojnie postaram sie napisać z 3 rozdziały do piątki.Bo w piątek może wyjadę.A u osób u których bedę może nie być internetu.
Jak chcecei się ze mną skontaktować to mój numer gg:42502839.
h
-To co robimy?-Zapytałam.
-Gdzie wy byliście?-Zapytał Liam.
-Długo was nie było.-Powiedział Harry.
-Yyy..
-Czyżby nasza Susan zdradzała Zayn'a?
-Słucham?!?!-Ty chyba sobie jaja robisz nigdy nie zdradziłam nie zdradzam i nie mam zamiaru.
-To dobrze kochanie.-Powiedział Zayn.
-Może idziemy do....-Doo..
-Może na piknik?-Zaproponowała Ola.
-Dobry pomysł.-Powiedziałam z Pauliną.
-Dobra to my idziemy wszystko przygotować.-Powiedziałam i z dziewczynami poszłyśmy do kuchni.Uszykowąłyśmy kanapki i włożyłyśmy 3 kartony soków pomarańczowych.Ola miała koszyk w rękach, Paula miała koc.
-Dobra chłopcy idziemy!-Powiedziałam.
-Ok.-Odpowiedzieli chórem..
Wyszliśmy z domu.Zmierzaliśmy w stronę lasu. Zayn prowadził.Mówił nam się często tam chodził.Po 20 minutach dotarliśmy na miejsce.było pięknie.Piękna trawa jezioro.Super.Rozłożyliśmy koc.Każdy usiadł. Zaczęliśmy jeść kanapki i pić sok.Każdy rozmawiał o czymś innym.Ja siedziałam i myślałam.Sama nie wiem nad czym ale myślałam.Louis też.Zayn ciągle mi się przyglądał, Widziałam to ale nie zwracałam na to uwagi.
-Ja idę się przejść.
-Ja idę z tobą-Powiedział Zayn wstając.
-Nie chce żeby coś ci się stało.
Więc szliśmy ścieżką.Zayn złapał mnie za ręka.ja miałam zero reakcji.Tylko przycisnęłam ją mocno do swojej.
-Susan coś się stało.
-Sama nie wiem.
-Powiedz mi.
-Nie wiem.Po prostu mam taki dzień.Z jednej strony boję się żebyś mnie nie zostawił ja Ciebie bardzo mocno kocham.
-Nie przejmuj się ja Ciebie też słońce bardzo kocham.Najbardziej na świecie.
Zayn stał naprzeciwko mnie i zaczęliśmy się całować w lesie.
-Chcesz przeżyć przygodę?
-Co..Chętnie..
-Kocham Cię.-Wyszeptał Zayn.Powoli rozbierają mnie..
-Ja Ciebie też.
Całowaliśmy się ciągle..Byliśmy cali nadzy.Zayn zaczął robić swoje.Bardzo tego chciałam.Po 30 minutach położyliśmy się na naszych ciuchach.
-Zayn.
-tak
-Powiedz mi że miałeś prezerwatywę!!
-Przykro mi nie miałam.
-ojej.
-Nie przejmuj się.
-Dobrze......
Zaczęliśmy się ubierać i wróciliśmy do reszty.
Sorry że taki krótki.ale niektórzy czekają aż napisze.Postaram się jak najszybciej napisać ciąg dalszy.Mam teraz wakajce więc spokojnie postaram sie napisać z 3 rozdziały do piątki.Bo w piątek może wyjadę.A u osób u których bedę może nie być internetu.
Jak chcecei się ze mną skontaktować to mój numer gg:42502839.
h
środa, 6 czerwca 2012
Rozdział.4.
Obudziłam się po 9.00.Zayn spał koło mnie.Chciałam wstać ale Zayn mnie złapał.Przyciągnął do siebie i pocałował:
-Cześć piękna.-Powiedział.
-Cześć śliczny!
-Wiesz że kocham, cię?
-Teraz już wiem!Ja też ciebie kocham!
-Ale ja mocniej.
-Arrr.
-Idziesz pierwsza do łazienki?
-A mogę?
-Oczywiście.
-To tak.Już zmykam!
Wzięłam ciuchy kosmetyczkę i poleciałam do łazienki. Wzięłam krótki prysznic ubrałam się umalowałam i podkręciłam włosy.Do tego jeszcze mgiełka truskawkowa.Po 10 minutach wyszłam z łazienki.
-Teraz ty możesz iść.
-Ok.Zaczekaj tu na mnie,ok?
-Ok.
Czekałam w pokoju Zayn'a z 15 minut.
-Dobrze.To chodź na dół.
-Ok.
Zeszliśmy na dół. Liam i Louis spali słodko na sofie.Poszłam do kuchni i wyjęłam bitą śmietanę.
-Co ty robisz?-Zapytał głupkowato Zayn.
-Chodź.-Powiedziałam cicho.
Podszedliśmy do chłopaków.Bita śmietaną na twarzy osmarowałam Louis'a i Liam'a.Po zakończeniu akcji poszliśmy do kuchni coś zjeść.Zayn zrobił kanapki a ja zrobiłam kakao.Zjedliśmy i wypiliśmy nasze śniadanie. Poszliśmy do salonu.Usiedliśmy na bocznych kanapach patrzą się na chłopków. Podeszłam do wieży.Włączyłam jakiś ostry metal na max'a.Chłopacy aż podskoczyli na sofie.Obydwoje zaczęli przecierać oczy.A my z Zayn'em zaczęliśmy się śmiać.Reszta która stała na schodach też się śmiała.
-Co to..Bita śmietana!
-Kto to?-Zapytał Liam.
-Mojej laski pomysł.
-Suzie?
-Suzie?
-Tak ja to zrobiłam..Hahahaaha.
-Osz ty!
Zaczęliśmy się ganiać po całym domu.Weszłam do szafy w pokoju Louis'a.Jego szafa była ogromna światła wszystko gorzej niż garderoba.Widziałam tam pełno moich zdjęć.
-Myślałam że Louis mnie tylko lubi.
-Bo tylko ciebie lubię.
-Louis?
-Słucham?
-Sorry że się Ciebie o to zapytam ale po co Co moje zdjęcia??
-Boo...
-Bo?
-Bo śnisz mi się codziennie.Ja Ciebie nie kocham ale kocham jak siostrę której mogę zaufać.Ciesze sie że dobrze ci jest z Zayn ale czasem mi jest smutno.
-Matko...
-Co się stało.
-Tak Louis.Ja już sama nie wiem.
- Hmm..
Usidłam na podłodze a Louis koło mnie i przytulił mnie mocno.Pocałowałam go w usta. Widziałam na jego twarzy że był trochę zmieszany.Przytuliłam się znów do niego.Kochałam go.Nie wiem w jaki sposób ale kochałam go.
Przepraszam że taki krótki.
Proszę o komentarze.@;*
-Cześć piękna.-Powiedział.
-Cześć śliczny!
-Wiesz że kocham, cię?
-Teraz już wiem!Ja też ciebie kocham!
-Ale ja mocniej.
-Arrr.
-Idziesz pierwsza do łazienki?
-A mogę?
-Oczywiście.
-To tak.Już zmykam!
Wzięłam ciuchy kosmetyczkę i poleciałam do łazienki. Wzięłam krótki prysznic ubrałam się umalowałam i podkręciłam włosy.Do tego jeszcze mgiełka truskawkowa.Po 10 minutach wyszłam z łazienki.
-Teraz ty możesz iść.
-Ok.Zaczekaj tu na mnie,ok?
-Ok.
Czekałam w pokoju Zayn'a z 15 minut.
-Dobrze.To chodź na dół.
-Ok.
Zeszliśmy na dół. Liam i Louis spali słodko na sofie.Poszłam do kuchni i wyjęłam bitą śmietanę.
-Co ty robisz?-Zapytał głupkowato Zayn.
-Chodź.-Powiedziałam cicho.
Podszedliśmy do chłopaków.Bita śmietaną na twarzy osmarowałam Louis'a i Liam'a.Po zakończeniu akcji poszliśmy do kuchni coś zjeść.Zayn zrobił kanapki a ja zrobiłam kakao.Zjedliśmy i wypiliśmy nasze śniadanie. Poszliśmy do salonu.Usiedliśmy na bocznych kanapach patrzą się na chłopków. Podeszłam do wieży.Włączyłam jakiś ostry metal na max'a.Chłopacy aż podskoczyli na sofie.Obydwoje zaczęli przecierać oczy.A my z Zayn'em zaczęliśmy się śmiać.Reszta która stała na schodach też się śmiała.
-Co to..Bita śmietana!
-Kto to?-Zapytał Liam.
-Mojej laski pomysł.
-Suzie?
-Suzie?
-Tak ja to zrobiłam..Hahahaaha.
-Osz ty!
Zaczęliśmy się ganiać po całym domu.Weszłam do szafy w pokoju Louis'a.Jego szafa była ogromna światła wszystko gorzej niż garderoba.Widziałam tam pełno moich zdjęć.
-Myślałam że Louis mnie tylko lubi.
-Bo tylko ciebie lubię.
-Louis?
-Słucham?
-Sorry że się Ciebie o to zapytam ale po co Co moje zdjęcia??
-Boo...
-Bo?
-Bo śnisz mi się codziennie.Ja Ciebie nie kocham ale kocham jak siostrę której mogę zaufać.Ciesze sie że dobrze ci jest z Zayn ale czasem mi jest smutno.
-Matko...
-Co się stało.
-Tak Louis.Ja już sama nie wiem.
- Hmm..
Usidłam na podłodze a Louis koło mnie i przytulił mnie mocno.Pocałowałam go w usta. Widziałam na jego twarzy że był trochę zmieszany.Przytuliłam się znów do niego.Kochałam go.Nie wiem w jaki sposób ale kochałam go.
Przepraszam że taki krótki.
Proszę o komentarze.@;*
środa, 30 maja 2012
Rozdział.3.
-Ah..-Mruknął Louis.
-Może wybierzemy się wszyscy dzisiaj do kina?-Zapytał Niall.
--Bardzo chętnie.-Odpowiedziałam mu i pocałowałam go.
-Ok.-Powiedziała reszta.
-Harry zadzwoń do Zayn'a.
-Ok.
U Suzie i Zayn'a.
Ciągle się całowaliśmy.Nagle zadzwonił telefon Zayn'a:
-Halo.!
-Zayn jesteś sam?
-Nie a co chcesz?
-Kiedy wrócicie?
-A jakie to ma znaczenie?
-Duże.Bo mamy zamiar wszyscy iść do kina.Chcecie iść z nami?
-Suzie chcesz iść do kina z resztą?
-A ty chcesz?
-Mogę.
-To ja chętnie.
-To zgadzamy się.-Powiedział Zayn do telefonu.
-To bądźcie w domu o 18.00 u nas ok?
-Ok.
-Chodźmy może do mnie?Zapytałam..
-Dobrze.
Szliśmy do mojego domu trzymając się za ręce.Po 10 minutach doszliśmy do mojego domu.Zayn otworzył mi drzwi.
-Chcesz coś do picia?-Zapytałam.
-Po proszę wodę.
-Ok.
Wzięłam 2 butelki wody lekko gazowanej.Usiadłam koło Zayn'a na sofie i podałam mu butelkę.Napiliśmy się i postawiliśmy wody na stoliku.Wtuliłam się w Zayn'a.Co chwilę się całowaliśmy.Kochałam jak mnie całował.
-Suzie.
-Tak?
-Kocham Cię.
-Ja Ciebie też!
Znów się całowaliśmy.Wtuliłam się w Zayn'a i oglądałam Dwóch i Pół.Kochałam ten serial i Zayn też.Śmialiśmy się ciągle.Nadchodziła 17.00.
-Zayn idę się przebrać.
-Ok.Idę Ci pomóc.
-Dobrze.(Zaśmiałam się i poszliśmy na górę.)
Po 15 minutach szliśmy do domu chłopaków.PO 10 minutach byliśmy już o nich.
-Jesteśmy powiedział Zayn wchodząc za mną do domu.
-Ok.To już idziemy.-Powiedział Liam.
Wszyscy wyszliśmy z domu.Zmierzaliśmy w stronę kina.Wszyscy rozmawialiśmy i śmialiśmy się.My w sensie ja Zayn Harry Niall i dziewczyny co chwilę całowałyśmy się z naszymi chłopakami.Po 15 minutach wszyscy byliśmy już w kinie.Ja Zayn Louis i Liam poszliśmy na komedie romantyczną a reszta na horror.Ciągle z Zayn'em całowaliśmy się i trzymaliśmy za rękę.Weszliśmy do sali kinowej.Od lewej siedział Liam Louis ja i Zayn.Każdy miał swój popcorn tylko ja z Zayn'em mieliśmy jeden.Ja miałam coca-cole, Zayn miał Sprite,a Louis i Liam mieli wody lekko gazowane.Film się zaczął.Po 30 minutach zaczęłam płakać.Zayn mnie pocałował i mocnej przytulił.Film skończył się po godzinie czasu.Wszyscy spotkaliśmy się na holu kina.Ola miała rozmazany tusz.Najwyraźniej płakała.Przytuliliśmy się z Zayn'em i wszyscy zmierzaliśmy do wyjścia. Podeszły do nas 4 fanki.
-Mogę twój autograf Suzie?-Zapytała jedna fanka.
-Proszę.-Powiedziałam i podpisałam jej kartkę.
-A możemy zrobić z wami zdjęcia?Ja bym chciała zrobić zdjęcie Suzie i Zayn'owi?Mogę?
-Oczywiście.-Odpowiedzieliśmy razem i Zayn pocałował mnie a dziewczyny robiła zdjęcia.
Potem Harry Z Olą i Paula z Niall'em.Jeszcze wszyscy razem .I każdy sam na sam z fankami.Masakra.Ale cieszyłam się.Jedna dziewczyna dała mi swój numer telefonu. Wzięłam go i powiedziałam że zadzwonię wkrótce.Wszystkie były zadowolone.Jak doszliśmy do domu chłopaków to ja z Zayn'em poszliśmy do jego pokoi Paulina z Niall'em do jego pokoju i Harry z Olą do Harry'ego pokoju.Usiadłam na łóżku.Zayn przekręcił mnie i wylądował na mnie całując mnie.
-Zayn.
-Tak?
-Możemy iść już spać?Oczy mi się same już zamykają?
-Dobrze.
Obróciłam się na łóżku do Zayn'a tyłem a on mnie przytulił i tak zasnęliśmy.Tak samo zasnęli Paula Harry Niall Ola.Louis i Liam oglądali TV i coś tam jedli.
-Może wybierzemy się wszyscy dzisiaj do kina?-Zapytał Niall.
--Bardzo chętnie.-Odpowiedziałam mu i pocałowałam go.
-Ok.-Powiedziała reszta.
-Harry zadzwoń do Zayn'a.
-Ok.
U Suzie i Zayn'a.
Ciągle się całowaliśmy.Nagle zadzwonił telefon Zayn'a:
-Halo.!
-Zayn jesteś sam?
-Nie a co chcesz?
-Kiedy wrócicie?
-A jakie to ma znaczenie?
-Duże.Bo mamy zamiar wszyscy iść do kina.Chcecie iść z nami?
-Suzie chcesz iść do kina z resztą?
-A ty chcesz?
-Mogę.
-To ja chętnie.
-To zgadzamy się.-Powiedział Zayn do telefonu.
-To bądźcie w domu o 18.00 u nas ok?
-Ok.
-Chodźmy może do mnie?Zapytałam..
-Dobrze.
Szliśmy do mojego domu trzymając się za ręce.Po 10 minutach doszliśmy do mojego domu.Zayn otworzył mi drzwi.
-Chcesz coś do picia?-Zapytałam.
-Po proszę wodę.
-Ok.
Wzięłam 2 butelki wody lekko gazowanej.Usiadłam koło Zayn'a na sofie i podałam mu butelkę.Napiliśmy się i postawiliśmy wody na stoliku.Wtuliłam się w Zayn'a.Co chwilę się całowaliśmy.Kochałam jak mnie całował.
-Suzie.
-Tak?
-Kocham Cię.
-Ja Ciebie też!
Znów się całowaliśmy.Wtuliłam się w Zayn'a i oglądałam Dwóch i Pół.Kochałam ten serial i Zayn też.Śmialiśmy się ciągle.Nadchodziła 17.00.
-Zayn idę się przebrać.
-Ok.Idę Ci pomóc.
-Dobrze.(Zaśmiałam się i poszliśmy na górę.)
Po 15 minutach szliśmy do domu chłopaków.PO 10 minutach byliśmy już o nich.
-Jesteśmy powiedział Zayn wchodząc za mną do domu.
-Ok.To już idziemy.-Powiedział Liam.
Wszyscy wyszliśmy z domu.Zmierzaliśmy w stronę kina.Wszyscy rozmawialiśmy i śmialiśmy się.My w sensie ja Zayn Harry Niall i dziewczyny co chwilę całowałyśmy się z naszymi chłopakami.Po 15 minutach wszyscy byliśmy już w kinie.Ja Zayn Louis i Liam poszliśmy na komedie romantyczną a reszta na horror.Ciągle z Zayn'em całowaliśmy się i trzymaliśmy za rękę.Weszliśmy do sali kinowej.Od lewej siedział Liam Louis ja i Zayn.Każdy miał swój popcorn tylko ja z Zayn'em mieliśmy jeden.Ja miałam coca-cole, Zayn miał Sprite,a Louis i Liam mieli wody lekko gazowane.Film się zaczął.Po 30 minutach zaczęłam płakać.Zayn mnie pocałował i mocnej przytulił.Film skończył się po godzinie czasu.Wszyscy spotkaliśmy się na holu kina.Ola miała rozmazany tusz.Najwyraźniej płakała.Przytuliliśmy się z Zayn'em i wszyscy zmierzaliśmy do wyjścia. Podeszły do nas 4 fanki.
-Mogę twój autograf Suzie?-Zapytała jedna fanka.
-Proszę.-Powiedziałam i podpisałam jej kartkę.
-A możemy zrobić z wami zdjęcia?Ja bym chciała zrobić zdjęcie Suzie i Zayn'owi?Mogę?
-Oczywiście.-Odpowiedzieliśmy razem i Zayn pocałował mnie a dziewczyny robiła zdjęcia.
Potem Harry Z Olą i Paula z Niall'em.Jeszcze wszyscy razem .I każdy sam na sam z fankami.Masakra.Ale cieszyłam się.Jedna dziewczyna dała mi swój numer telefonu. Wzięłam go i powiedziałam że zadzwonię wkrótce.Wszystkie były zadowolone.Jak doszliśmy do domu chłopaków to ja z Zayn'em poszliśmy do jego pokoi Paulina z Niall'em do jego pokoju i Harry z Olą do Harry'ego pokoju.Usiadłam na łóżku.Zayn przekręcił mnie i wylądował na mnie całując mnie.
-Zayn.
-Tak?
-Możemy iść już spać?Oczy mi się same już zamykają?
-Dobrze.
Obróciłam się na łóżku do Zayn'a tyłem a on mnie przytulił i tak zasnęliśmy.Tak samo zasnęli Paula Harry Niall Ola.Louis i Liam oglądali TV i coś tam jedli.
wtorek, 29 maja 2012
Rozdział.2.
Obudziłam się po 9.30.Leżała na sofie, a dziewczyny na podłodze.
-Aaa...To Lionel Messi!!!!Aaaa.-Zaczęłam krzyczeć.
-Co się dzieję?!?!?!-zapytała Ola.
Zaczęłam się śmiać, a dziewczyny na mnie patrzyły z minami WTF.Śmiałam się coraz głośniej i głośniej aż mnie brzuch bolał.
-Osz tyy!-Zawołały.
Zaczęłyśmy biegać po cały domu.Wbiegłam do gościnnego pokoju i weszłam do szafy w którym chowałam moje skarby z One Direction.Zaczęłam całować plakat Zayn'a jak nagle szafę otworzyły Ola i paulina i powiedziały:
-Suu..Co ty wyprawiasz?-Powiedziały.
Ja się na nie tak spojrzałam jakby przyłapały mnie matka z babka w łóżku z jakimś chłopakiem.
-Ale jjaaa.Aa,eee,uuu.
-Nie no młoda panno teraz przesadziłaś1-Krzykneła Paulina udająca moją matkę.
-Osz tytyyy.-Zaczęła mnie Olka wytykać palcami jak moja babka.
-Ale mamo babciu jestem już duża!!
-Idziemy.
Zeszłyśmy na dół.Moja 'matka' nadal trzymała mnie za rękę i ciągnęła.
-Młoda panno.Masz tutaj siedzieć puki nie znajdziesz sobie dojrzałego faceta..-mówiła bardzo niski głosem.
-Ale mamo!-Powiedziała krzycząc.
-Nie..
Wybuchłyśmy wielkim śmiechem.Usłyszałyśmy czyjeś śmiechy.
-Kurwa ktoś tu jest.-Powiedziała Ola cicho.
-To mój telefon ktoś zadzwonił i i samo odebrało.
-Podniosłam telefon:
-Halo?
-Witamy droga niegrzeczna panno.(Nadal się śmiali.)
-Z ki am przyjemność?-Zapytałam.
-Ze swoim chłopakiem z szafy.-Odpowiedział.
-Z kim?Z Zayn'em?
-Tak.
-O mój boże.
-Dobra spoko.Pierwszy raz i się tak przytrafiło ale ok.Dobra to wy dzisiaj wpadniecie do nas na chate?Adres już wysłałem sms.Ok?
-Okkk.-Odpowiedziałyśmy razem..
Myślałam że oni się już rozłączyli więc położyłam telefon.
-Kurde,ale ja głupia.Sam Zayn Malik słyszał mnie.Ja pierdole!
-Weź nie przesadzaj.-Powiedziała Paulina.
-Jak ja mam nie przesadzać.Ja żartowałam z ty plakatem.
-Ale i tak wiey że go najbardziej lubisz z całego zespołu!
-Oj ta oj ta.
-ŻADNE OJ TAM OJ TAM SUZI!-Ktoś powiedział głośno,.
My z dziewczynami w brechta.Podeszłam do telefonu i rozłączyła ich..
-On to słyszał!Zabije was!
Znów zaczęłyśmy biegać. Dziewczyny wyparowały z domu a ja z nimi.Nagle wpadła na kogoś.
-Cześć Suzi.-Powiedział Zayn.
-Zayn.-Zrobiłam wielkie oczy.
-We własne osobie.-Odpowiedział.
-Matko.Jakiej ja se siary zrobiła.
-Oj ta oj tam.-Powiedział i puścił do mnie oczko.Odszedł dalej.
-Suzi.-Powiedziały.-Czy ty gadałaś z Zaynem!-Wrzasnęły.
-Zamknijcie się debilki!-Odwraca się.
-I ma zaciesz na gębie!Wpadłaś mu w oko.-Powiedziała Ola.
-Nie przesadzaj.
-Przestań!Ty go kochasz !-Powiedziała Paulina.
-Może tak, Może nie.
-Dobra już jest 10.30.Ja ta idę wziąść prysznic i się uszykować.-Powiedziałam wchodząc do domu.
-Dobra to my wpadniemy do cb o 11.45.ok?
-Ok.
Weszłam na piętro i zmierzałam do łazienki.Wzieła prysznic i weszłam do pokoju-garderoby.Myślałam co ubrać i wybrałam białe rajstopy cienkie czerwone krótkie spodenki, biały T-shirt z napisem I LOVE YOU!.Którą włożyłam w spodenki.Do tego czerwone bransoletki i kolczyki w kształcie serc.Do tego trampki krótkie czerwone.Zrobiłam sobie make-up i dziewczyny zadzwoniły do drzwi.
-Czekajcie.Musze jeszcze perfumy.jakie?Malinowe czy arbuzowe?
-Malinowe.-Powiedziała Paula.
-Arbuzowe.-Powiedziała Ola.
-Malinowe.-Powiedziałam.-Dobra idziemy.
Odłożyłam perfumy i poszłyśmy na podany adres.
Po 5 minutach zadzwoniłam do drzwi.
-Cześć. Powiedział Louis z marchewką w ręku.
-Hejoo.-Powiedziałyśmy razem,
-Wejdziecie?
-Tak.
-Rozgośćcie się.-Powiedział Louis.zaraz przyjdzie reszta z góry.
Usiadłyśmy na sofie w salonie.
-Chcecie coś pić?- zapytał Louis?
Spojrzałyśmy się na wzajem i powiedziała do Louis'a że chętnie wszystkie 3 coca-cole.Podał nam coca cole i usiadł zeszła reszta chłopaków.
-Cześć dziewczyny.-Powiedziała Harry.
-Cześć.-Powiedziałyśmy razem.
Potem zeszła reszta chłopaków i usiedli.
-Więc.jak macie na imię?-Zapytał przystojny Liam.
-Ja jestem Suzie.
-Ja jestem Alexandra.
-Ja jestem Paula.
Ty Paulina jesteś ...?Bo nie jesteś z UK prawda?
-Prawda jestem z Polski.jestem Polką.
-Aha.A jak poznałyście sie z Suzie?
-Ja od dzieci nstwa z nią przyjaźnie sie.-Pwoedizała Ola.
-A ja się z nnią poznałam w wieku 12 lat w Polsce jak była z rodzicami u znajomych.
Ciągle z Zayn'em patrzyliśy sobie w oczy.Był taki piękny.
-ogę skorzystać z łazienki.Zapytałam?
-Tak.Zaprowadze Cię.
-Tylko Zayn nie wchodz z nią, bo ją wystraszysz.
Wszyscy zaczeli się śmiać oprucz mnie i Zayn'a.
Poslziśmy na ostatnie piętro.przed łazienką Zayn zła[pał mnie w pasie przysunął do ściany i zaczeliśmy się całować.Chciałam tego bardzo.Ciągle sie całowaliśy.
-Zayn..-Powiedizłaam.
-Tak?Nie chciałaś tego prawda?
-Chciałam i chcę jeszcze.!
Zazęliśmy znów sie całować.
-Poczekaj powiedział i wszedł do pokoju.Jak wrócił położył na podłodze kartkę i powiedział:
-Chodź.
-Ok.
Wyszliśmy przez okno.
-To gdzie idziemy.
-A gdzie byś chciała?
-Może do parku?
-Dobra.
Po 5 minutach byliśmy w parku.Usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmawiać.
-Więc ile lat mieszkasz już w Londynie?
-Urodziłam się tutaj.I mieszkam od urodzenia. A ty?
-Ja urodziłem się w Bradford.Mam pytanko.
-Jakie?
-Czy chcesz się ze mną spotykać,chodzić?
-Tak.
-Naprawdę?
-Tak.!Kocham Cię!
-Ja cb też!
Zaczęliśmy się całować coraz namiętniej i namiętniej.
W domu One Direction.
Harry rozmawiał ciągle z Ola a Paulina z Niall'em.Louis oglądał TV a Liam pisał sms.
-A gdzie jest Zayn i Suzi?-Zapytała Ola.
-Może Zayn do łóżko ja zaciągnął,-Powiedział Harry.
-A tobie tylko jedno w głowie.-Powiedziała Ola.
-Ja pójdę zobaczyć.-Powiedział Louis.
Louis wszedł na samą górę znalazł kartkę na której było napisane:
Wrócimy później nie martwcie się o nas.
Suzie&Zayn
Zszedł na dół z tym listem i przeczytał głośno.
-No to jednak marzenie Suzi się spełnia.
-Jakie?.-Zapytał Niall.
-No że będzie chodzić z Zayn'em i że pozna swoich idoli.
-A jakie są wasze marzenia dziewczyny?-Zapytał Harry.
-Moje.Jest chodzić z Harry'm Styles'em..
-Naprawdę chcesz ze mną chodzić?
-Tak.
-To chcesz się ze mną spotykać?
-No pewnie!
Wstał podszedł do Oli i pocałował ją.Ona usiadła mu na kolanach i zaczeli się całować.Niall się zaczerwienił i podszedł do pauliny i też zaczęli się całować.Louis spojrzał się na Liam'a, a Liam miał przestraszoną minę i uciekł do kuchni.
Mam nadzieję że się podoba :)
Całuski :*
-Aaa...To Lionel Messi!!!!Aaaa.-Zaczęłam krzyczeć.
-Co się dzieję?!?!?!-zapytała Ola.
Zaczęłam się śmiać, a dziewczyny na mnie patrzyły z minami WTF.Śmiałam się coraz głośniej i głośniej aż mnie brzuch bolał.
-Osz tyy!-Zawołały.
Zaczęłyśmy biegać po cały domu.Wbiegłam do gościnnego pokoju i weszłam do szafy w którym chowałam moje skarby z One Direction.Zaczęłam całować plakat Zayn'a jak nagle szafę otworzyły Ola i paulina i powiedziały:
-Suu..Co ty wyprawiasz?-Powiedziały.
Ja się na nie tak spojrzałam jakby przyłapały mnie matka z babka w łóżku z jakimś chłopakiem.
-Ale jjaaa.Aa,eee,uuu.
-Nie no młoda panno teraz przesadziłaś1-Krzykneła Paulina udająca moją matkę.
-Osz tytyyy.-Zaczęła mnie Olka wytykać palcami jak moja babka.
-Ale mamo babciu jestem już duża!!
-Idziemy.
Zeszłyśmy na dół.Moja 'matka' nadal trzymała mnie za rękę i ciągnęła.
-Młoda panno.Masz tutaj siedzieć puki nie znajdziesz sobie dojrzałego faceta..-mówiła bardzo niski głosem.
-Ale mamo!-Powiedziała krzycząc.
-Nie..
Wybuchłyśmy wielkim śmiechem.Usłyszałyśmy czyjeś śmiechy.
-Kurwa ktoś tu jest.-Powiedziała Ola cicho.
-To mój telefon ktoś zadzwonił i i samo odebrało.
-Podniosłam telefon:
-Halo?
-Witamy droga niegrzeczna panno.(Nadal się śmiali.)
-Z ki am przyjemność?-Zapytałam.
-Ze swoim chłopakiem z szafy.-Odpowiedział.
-Z kim?Z Zayn'em?
-Tak.
-O mój boże.
-Dobra spoko.Pierwszy raz i się tak przytrafiło ale ok.Dobra to wy dzisiaj wpadniecie do nas na chate?Adres już wysłałem sms.Ok?
-Okkk.-Odpowiedziałyśmy razem..
Myślałam że oni się już rozłączyli więc położyłam telefon.
-Kurde,ale ja głupia.Sam Zayn Malik słyszał mnie.Ja pierdole!
-Weź nie przesadzaj.-Powiedziała Paulina.
-Jak ja mam nie przesadzać.Ja żartowałam z ty plakatem.
-Ale i tak wiey że go najbardziej lubisz z całego zespołu!
-Oj ta oj ta.
-ŻADNE OJ TAM OJ TAM SUZI!-Ktoś powiedział głośno,.
My z dziewczynami w brechta.Podeszłam do telefonu i rozłączyła ich..
-On to słyszał!Zabije was!
Znów zaczęłyśmy biegać. Dziewczyny wyparowały z domu a ja z nimi.Nagle wpadła na kogoś.
-Cześć Suzi.-Powiedział Zayn.
-Zayn.-Zrobiłam wielkie oczy.
-We własne osobie.-Odpowiedział.
-Matko.Jakiej ja se siary zrobiła.
-Oj ta oj tam.-Powiedział i puścił do mnie oczko.Odszedł dalej.
-Suzi.-Powiedziały.-Czy ty gadałaś z Zaynem!-Wrzasnęły.
-Zamknijcie się debilki!-Odwraca się.
-I ma zaciesz na gębie!Wpadłaś mu w oko.-Powiedziała Ola.
-Nie przesadzaj.
-Przestań!Ty go kochasz !-Powiedziała Paulina.
-Może tak, Może nie.
-Dobra już jest 10.30.Ja ta idę wziąść prysznic i się uszykować.-Powiedziałam wchodząc do domu.
-Dobra to my wpadniemy do cb o 11.45.ok?
-Ok.
Weszłam na piętro i zmierzałam do łazienki.Wzieła prysznic i weszłam do pokoju-garderoby.Myślałam co ubrać i wybrałam białe rajstopy cienkie czerwone krótkie spodenki, biały T-shirt z napisem I LOVE YOU!.Którą włożyłam w spodenki.Do tego czerwone bransoletki i kolczyki w kształcie serc.Do tego trampki krótkie czerwone.Zrobiłam sobie make-up i dziewczyny zadzwoniły do drzwi.
-Czekajcie.Musze jeszcze perfumy.jakie?Malinowe czy arbuzowe?
-Malinowe.-Powiedziała Paula.
-Arbuzowe.-Powiedziała Ola.
-Malinowe.-Powiedziałam.-Dobra idziemy.
Odłożyłam perfumy i poszłyśmy na podany adres.
Po 5 minutach zadzwoniłam do drzwi.
-Cześć. Powiedział Louis z marchewką w ręku.
-Hejoo.-Powiedziałyśmy razem,
-Wejdziecie?
-Tak.
-Rozgośćcie się.-Powiedział Louis.zaraz przyjdzie reszta z góry.
Usiadłyśmy na sofie w salonie.
-Chcecie coś pić?- zapytał Louis?
Spojrzałyśmy się na wzajem i powiedziała do Louis'a że chętnie wszystkie 3 coca-cole.Podał nam coca cole i usiadł zeszła reszta chłopaków.
-Cześć dziewczyny.-Powiedziała Harry.
-Cześć.-Powiedziałyśmy razem.
Potem zeszła reszta chłopaków i usiedli.
-Więc.jak macie na imię?-Zapytał przystojny Liam.
-Ja jestem Suzie.
-Ja jestem Alexandra.
-Ja jestem Paula.
Ty Paulina jesteś ...?Bo nie jesteś z UK prawda?
-Prawda jestem z Polski.jestem Polką.
-Aha.A jak poznałyście sie z Suzie?
-Ja od dzieci nstwa z nią przyjaźnie sie.-Pwoedizała Ola.
-A ja się z nnią poznałam w wieku 12 lat w Polsce jak była z rodzicami u znajomych.
Ciągle z Zayn'em patrzyliśy sobie w oczy.Był taki piękny.
-ogę skorzystać z łazienki.Zapytałam?
-Tak.Zaprowadze Cię.
-Tylko Zayn nie wchodz z nią, bo ją wystraszysz.
Wszyscy zaczeli się śmiać oprucz mnie i Zayn'a.
Poslziśmy na ostatnie piętro.przed łazienką Zayn zła[pał mnie w pasie przysunął do ściany i zaczeliśmy się całować.Chciałam tego bardzo.Ciągle sie całowaliśy.
-Zayn..-Powiedizłaam.
-Tak?Nie chciałaś tego prawda?
-Chciałam i chcę jeszcze.!
Zazęliśmy znów sie całować.
-Poczekaj powiedział i wszedł do pokoju.Jak wrócił położył na podłodze kartkę i powiedział:
-Chodź.
-Ok.
Wyszliśmy przez okno.
-To gdzie idziemy.
-A gdzie byś chciała?
-Może do parku?
-Dobra.
Po 5 minutach byliśmy w parku.Usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmawiać.
-Więc ile lat mieszkasz już w Londynie?
-Urodziłam się tutaj.I mieszkam od urodzenia. A ty?
-Ja urodziłem się w Bradford.Mam pytanko.
-Jakie?
-Czy chcesz się ze mną spotykać,chodzić?
-Tak.
-Naprawdę?
-Tak.!Kocham Cię!
-Ja cb też!
Zaczęliśmy się całować coraz namiętniej i namiętniej.
W domu One Direction.
Harry rozmawiał ciągle z Ola a Paulina z Niall'em.Louis oglądał TV a Liam pisał sms.
-A gdzie jest Zayn i Suzi?-Zapytała Ola.
-Może Zayn do łóżko ja zaciągnął,-Powiedział Harry.
-A tobie tylko jedno w głowie.-Powiedziała Ola.
-Ja pójdę zobaczyć.-Powiedział Louis.
Louis wszedł na samą górę znalazł kartkę na której było napisane:
Wrócimy później nie martwcie się o nas.
Suzie&Zayn
Zszedł na dół z tym listem i przeczytał głośno.
-No to jednak marzenie Suzi się spełnia.
-Jakie?.-Zapytał Niall.
-No że będzie chodzić z Zayn'em i że pozna swoich idoli.
-A jakie są wasze marzenia dziewczyny?-Zapytał Harry.
-Moje.Jest chodzić z Harry'm Styles'em..
-Naprawdę chcesz ze mną chodzić?
-Tak.
-To chcesz się ze mną spotykać?
-No pewnie!
Wstał podszedł do Oli i pocałował ją.Ona usiadła mu na kolanach i zaczeli się całować.Niall się zaczerwienił i podszedł do pauliny i też zaczęli się całować.Louis spojrzał się na Liam'a, a Liam miał przestraszoną minę i uciekł do kuchni.
Mam nadzieję że się podoba :)
Całuski :*
poniedziałek, 28 maja 2012
Rozdział.1.
Siedziała w moim domu z Olą.Czekałyśmy na moja przyjaciółkę z Polski która sama przeprowadza się do Londynu.Będzie mieszkać obok mnie.Ola też mieszka obok mnie.Po 10 minutach usłyszałyśmy dzwonek do drzwi.:
-PAULA!-Krzyknęłam i zawisłam jej na szyji.
-Zuza!-też krzyknęła.
-Cześć Paulka.
-Cześć Olka.
-Dziewczyny proszę was!Jak coś to dzisiaj mamy babski wieczór!
-Jupii.-Powiedziała Paulina i ruszyła w stronę salony którego nie mogła znaleźć.
-Suzie.-Powiedziała po 10 minutach.
-Tak?
-Gdzie jest salon.;-Powiedziała wkurzona.
-PO twojej prawej.My już idziemy jak coś.
Weszłyśmy do salony.
-Suzie masz ogromny dom!Ja już takiego nie mam!
-Oj nie przesadzaj kochana.-Powiedziałam.
-Wiesz ja am salon kuchnie łazienkę 2 pokoje.A ty.Masz z 15 pomieszczeń!
-Nie przesadzaj słońce!-Odpowiedziałam.
-Dobra i tam się pić chce.-Powiedziała Ola.
-Dobra.To o czym gadamy?-Zapytała Paula.
-Może o....
-Piłce nożnej!-Krzyknęłam.
dziewczyny spojrzały na nie z miną WTF.
-Oszalałaś?
-Dobra to 1D.-Pasuje!?
-TAK!-Krzyknęły
-Dobra słyszałyście że teraz oni sa w Londynie!Wrócili z trasy.
-Ja wiem.
-Z skąd?-Zapytała Paula.
-No z twittera.Pisałam z nimi trochę.
-I nic mi nie powiedziałaś?!-Oburzyła się Ola.
-No nie.Bo to tylko było..A same zobaczcie włączyłam laptopa i weszłam na twitter'a.
-Czytajcie.-Powiedziała.
-Okej to ja czytam.!-Krzyknęła Ola.
Hejoo. Jestem Suzie.Mam 17 lat.Kocham cały wasz zespół.Jestem waszą wielką fanką.A po za tym co tam u was słychać?
-Fajnie napisałaś do nich.-Powiedziała Paulina.
-To nie wszystko.-Odpowiedziała.
-Wow.Oni ci odpisali!-Powiedziała zadowolona Ola.
-Cześć.Tutaj pisze Louis.Cieszymy się że nas lubisz,raczej kochasz..Haha. mieszkasz w Londynie?U nas jest ok. Jesteśmy zadowoleni że chociaż ty jesteś normalną fanką,tak przeczuwamy..;*
-Dał ci nawet całuska..Ojoj..-Powiedziała Ola.
-Dalej.
Tak mieszkam w Londynie,konkretnie na ...............Tak jestem normalną fanką.
Naprawdę?Bo y też! Dziwne że się jeszcze nie spotkaliśmy,prawda?
No bardzo dziwne..Heh.Może chcecie mój numer telefonu?
Oczywiście1
Proszę.:...................:)
Dzięki zadzwonimy do cb w wkrótce!
Dobra;*
-Kiedy ty to im odpisałaś?-Zapytała Paulina.
-No dzisiaj po 5.00.
Ola aż wypluła z buzi cały popcorn.
-To oni mogą wkrótce do cb zadzwonić!-Powiedziała zadowolona Paulina.
-No..Ale raczej jutro.Bo wiecie już jest 18.00.
-No tak.Odpowiedziała.
-Dobra oglądamy,co?
-Komedie romantyczną?-Zapytała Paulina.
-Ok.-Odpowiedziałyśmy razem z Olą.
I tak włączyłyśmy komedie romantyczną.Ja już po 15 minutach trwania filmu rozpłakałam się a dziewczyny przytulały mnie i podawały mi chusteczki.
Myślę że się podoba.Następny rozdział będzie 29 maja.
-Okej to ja czytam.!-Krzyknęła Ola.
Hejoo. Jestem Suzie.Mam 17 lat.Kocham cały wasz zespół.Jestem waszą wielką fanką.A po za tym co tam u was słychać?
-Fajnie napisałaś do nich.-Powiedziała Paulina.
-To nie wszystko.-Odpowiedziała.
-Wow.Oni ci odpisali!-Powiedziała zadowolona Ola.
-Cześć.Tutaj pisze Louis.Cieszymy się że nas lubisz,raczej kochasz..Haha. mieszkasz w Londynie?U nas jest ok. Jesteśmy zadowoleni że chociaż ty jesteś normalną fanką,tak przeczuwamy..;*
-Dał ci nawet całuska..Ojoj..-Powiedziała Ola.
-Dalej.
Tak mieszkam w Londynie,konkretnie na ...............Tak jestem normalną fanką.
Naprawdę?Bo y też! Dziwne że się jeszcze nie spotkaliśmy,prawda?
No bardzo dziwne..Heh.Może chcecie mój numer telefonu?
Oczywiście1
Proszę.:...................:)
Dzięki zadzwonimy do cb w wkrótce!
Dobra;*
-Kiedy ty to im odpisałaś?-Zapytała Paulina.
-No dzisiaj po 5.00.
Ola aż wypluła z buzi cały popcorn.
-To oni mogą wkrótce do cb zadzwonić!-Powiedziała zadowolona Paulina.
-No..Ale raczej jutro.Bo wiecie już jest 18.00.
-No tak.Odpowiedziała.
-Dobra oglądamy,co?
-Komedie romantyczną?-Zapytała Paulina.
-Ok.-Odpowiedziałyśmy razem z Olą.
I tak włączyłyśmy komedie romantyczną.Ja już po 15 minutach trwania filmu rozpłakałam się a dziewczyny przytulały mnie i podawały mi chusteczki.
Myślę że się podoba.Następny rozdział będzie 29 maja.
Bohaterowie.
1.Suzie-Suzie mieszka w Londynie, jak zarówno się w nim urodziła.Jest szalona,ale potrafi być bardzo poważna.Jest bardzo uczuciowa.Płacze przy najmniej jeden raz dziennie.Jest fanką One Direction.Kocha piłkę nożną,muzykę,marchewki i swój telefon.
2.Ola-Przyjaciółka Suzie.Z Pulą lubią się trochę.Urodziła się w Londynie i w nim mieszka.Jej rodzice są Polakami, którzy mieszkają sami w Polsce konkretnie w Warszawie.Interesuje się Modelingiem i fotografią.Chciałaby być modelką.Jest szalona, miła, ale potrafi dać w kość.jest fanką One Direction.
3.Paula-przyjaciółka Suzie.Z Olą lubią się trochę.Urodziła się w Polsce(Łodzi)aktualnie mieszka w Londynie.Jest miła.Interesuje się śpiewem i fotografia.jest fanką One Direction.
4.Zayn Malik.
5.Louis Tomlinson.
6.Harry Styles.
7.Niall Horan.
8.Liam Payne.
2.Ola-Przyjaciółka Suzie.Z Pulą lubią się trochę.Urodziła się w Londynie i w nim mieszka.Jej rodzice są Polakami, którzy mieszkają sami w Polsce konkretnie w Warszawie.Interesuje się Modelingiem i fotografią.Chciałaby być modelką.Jest szalona, miła, ale potrafi dać w kość.jest fanką One Direction.
3.Paula-przyjaciółka Suzie.Z Olą lubią się trochę.Urodziła się w Polsce(Łodzi)aktualnie mieszka w Londynie.Jest miła.Interesuje się śpiewem i fotografia.jest fanką One Direction.
4.Zayn Malik.
5.Louis Tomlinson.
6.Harry Styles.
7.Niall Horan.
8.Liam Payne.
INFORMACJA!
Hejoo.Tutaj będą pisane opowiadania o One Direction.Zachęca was do czytania i czytania tez moich innych blogów(znajdziecie je na moim profilu).
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)