Oczami Susan.
Dostałam cały wielki bukiet róż od Zayn'a.On jest taki kochany. Ale ciągle mi chodzi to że pocałowałam Louis'a..Mam to na sumieniu.Masakra.
-Zayn.
-Tak?
-Chodź na słówko.
Powiedziałam to i złapałam go za rękę i wyprowadziłam z domu.
-Słuchaj.
-Zawsze cię słucham.
-Bo.Ja pamiętasz co wtedy trochę nie czasu nie było mnie i Louis'a.
-No tak.
-I ja wtedy się z nim całowałam.
Powiedziałam zobaczyłam w oczach Zayn'a ból.
-Ale.Jak to?
Zauważyłam że powoli zaczął się wkurzać.
-Kto pierwszy kogo pocałował?!
-No.Ja.
-Tyyy.
-Tak.
Zayn był już w 100% wściekły. Zaczęłam się go trochę bać.Nagle dostałam z pięści w twarz aż upadłam na ziemię.Rozpłakałam się, strasznie to bolało. Bolało to że mnie walnął w twarz i boli ona cała i to że moja największa miłości mnie bije.
-Zayn. Jak ty mogłeś!
-Ale.
-Wiesz co zawiodłam się na Tobie!Ja nie chciałam mieć przed tobą żadnych tajemnic a ty mnie bijesz.
Szybko pobiegłam do mojego domu.Nikogo już nie było.Jedna róża zwiędła już.Wyrzuciłam ją.Jak ja mogłam sobie na takie coś pozwolić. Zamknęłam dom na 4 spusty.Usiadłam w salonie na kanapie i Zasnęłam.Rano obudziło mnie pukanie.Zajrzałam przez judasz. Zayn. O nie, nie otwieram mu. Poszłam wsiąść prysznic. Zayn nadal się dobijał.Zaszłam na dół w świeżych ubraniach.
-Susan.Błagam Cię otwórz mi!Ja Cię kocham nie chciałem tego zrobić!Jak nie otworzysz to wywarze drzwi.
Otworzyłam drzwi.
-Jak być to zrobił to zadzwoniłabym na policję.
Oczami Zayn'a.
Otworzyła drzwi.
-Susan błagam Cię przepraszam.
-Powiem tylko cztery słowa:spierdalaj z mojego życia!
Zabolały mnie te słowa.Rozpłakałem się zostawiłem przed drzwiami jednego tulipana i odeszłem Weszłam do naszego domu.Każdy się na mnie patrzył. Poszedłem do swojego pokoju.Położyłem się i znów się rozpłakałem.
Oczami Sue.
Ja sobie nie pozwolę że ktoś mnie bił. O nie! Zawiodłam się na nim. On mnie uderzył a tak się nie robi. Kocham Zayn'a jak cholera. Nie mogę bez niego funkcjonować. Wszystko staje się coraz bardziej dziwnie.
Oczami Zayn'a.
Jak ja mam funkcjonować bez niej?! Wiem że tak szybko nie odbuduje się jej zaufanie do mnie. Powiedziała mi co zrobiła z Louis'em nie chciał mieć przede mną żadnych tajemnic a ja?Zachowałem się ja pępek świata. Skrzywdziłem jedyną miłość mego życia. Oby sobie nic nie zrobiła nie wybaczyłbym sobie tego. Wszystko jakoś dziwne jest. Nie rozumiem otoczenia wokół mnie.
Oczami Sue.
Kolejny dzień bez niego. To są jakieś męczarnie. Brakuje mi go. Jego dotyku jego oddechu na mojej szyji. Wszystkiego co związane z nim. Ale on skrzywdził mnie. Kobiet się nie bije ani dziewczyn. Tak naprawdę trochę straciłam do niego zaufanie. Ale mogłabym mu znów zaufać. Kocham go. Nie wiem co o tym myśleć. Wypiłam już szóstą herbatę z 3 łyżeczkami w ciągu tej nocy. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Zaczęłam powoli je otwierać.
-Powiedziałam ci spierdalaj z mojego życia.
Powiedziałam i popatrzyłam się na osobę stojąca koło mnie.
-Y?
-Co chcesz?
Zapytałam się w drzwiach stał Liam.
-Przepraszam ale pomyślałem sobie że może chciałabyś pogadać.
Westchnęłam ciężko.
-Przepraszam,ale poradzę sobie. Naprawdę Liam dziękuje Ci ale to są tylko i wyłącznie nasze sprawy.
-No dobra niech Ci będzie.
Powiedział i poszedł.W oddali zauważyłam Zayn'a Szybko zamknęłam drzwi. Może głodna jestem. poszłam do kuchni. Wyciągnęłam ostatnie co było w lodówce jogurt czekoladowy. Zayn zaczął się dobijać. Słysze tylko jego krzyki.
-Sue błagam Cię. Kocham Cię nad życie! Nie umiem funkcjonować bez ciebie!!
I tego typu teksty. Poszłam do swojego pokoju. Wzięłam prysznic i ubrałam się w świeże ciuchy. Nałożyłam full cap i wyszłam tylnym wyjściem. Skierowałam się do sklepu. Wzięłam koszyk i włożyłam:
1.Marchewki(5).
2.Lody czekoladowe i waniliowe.
3.Jogurty czekoladowe(4).
4.Czekoladę mleczną.
5.Szynkę(3 plasterki).
6.Pół bochenka chleba.
7.Jogurt naturalny.
8.Banany(4).
Trochę dużo. Skierowałam się do kasy. Zapłaciłam 47 funtów. Szybkim krokiem weszłam do domu i zamknęłam się w nim. Jedzenie powkładałam do lodówki i na stół. Wzięłam lody czekoladowe i łyżkę. Usiadłam przed telewizorem i zaczęłam je jeść.
...
Cały stolik przede mną jest zawalony pustymi pojemnikami,łyżkami. Nigdy tyle nie jadłam. Zjadłam dwa pudełka lodów,4 jogurty czekoladowe i jeden naturalny, 3 marchwki. Jem dużo ale nigdy tak dużo. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko wstałam i zerkenełam przez judasza. Stała tam Ola.
Przepraszam za błędy. I że tak późno.
3 kom=next<3
fajnie<333
OdpowiedzUsuń