czwartek, 31 stycznia 2013

#.13.

Pogłaskałam Zayn'a po jego gładkim policzku i zamknęłam oczy.
-Sue,kochanie. Coś się stało?
Zapytał się Zayn tuląc do mnie. Otworzyłam oczy i go przytuliłam.
-Nic się nie dzieje.Mam na Ciebie ochotę ale mamy znajomych w salonie.
Powiedziałam patrząc się w oczy Malika. On tylko musnął moje usta.Ja przejechałam dłonią po jego torsie i odwróciłam się w stronę lustra. Nałożyłam puder.Pomalowałam oczy kredką i pomalowałam rzęsy.Nałożyłam beżowy cień na powieki.Usta pomalowałam leczniczą pomadką i malinowym błyszczykiem. Po 10 minutach zeszłam z Zayn'em na dół. Usiadłam na sofie i Zayn koło mnie. Zaczęliśmy rozmawiać. Każdy zajął się sobą. Liam siedzi przedemną. Rozmawiamy we dwójko. Patrzymy sobie w oczy. On ma takie ładne oczy. Ale nie o to chodzi.
-I pomyśl moglibyśmy tak zrobić.
Powiedział Liam i przytaknęłam mu.
-Ej słuchajcie!
Powiedziałam wstając.
-Jedziemy na Hawaje jutro!Mamy zarezerwowane bilety tylko spakować się!
Powiedziałam i zobaczyłam na twarzach chłopaków uśmiechy. Zayn wstał i pocałował mnie. Raczej tej pocałunek trwa trochę dłużej bo jest francuski. Uwielbiam tak się całować.
-Lećcie się pakować i ty też Ola!
Powiedziałam i wysłałam ich do domów. Jutro o 4 spotykamy się u Oli ze wszystkimi rzeczami. Poszłam na górę i wyjęłam dwie średnie walizki. Z szafy wyjęłam bikini. Niebieskie.Mam dość duże piersi a on jedyny pasuje na mnie. A teraz raczej jak w ciąży jestem powiększa mi się.Tak jak brzuch.Ściągnęłam koszulę i górną część bikini przyłożyłam do biustonosza. Po chwili poczułam zimne ręce na moim gołym brzuchu.
-Wróciłeś?
-Yhym.
Mruknął Zayn.
-Zayn ja chce się spakować.
-Mogę Ci pomóc.
Oznajmił Zayn i usiadł na łóżku.Ja wyjęłam biały,niebieski i czarny komplet bielizny. Cienkie beżowe rajstopy x2.Białe i czarne skarpetki stópki.Czarne krótkie spodenki.Czarną,czerwoną,białą i niebieską bokserkę.Czarną bejsbolówkę.Zielono neonową spódnicę.Jeszcze białe,czarne,niebieskie bokserki(gacie),taką krótką bluzkę na sam biust.Jasno niebieskie krótkie spodenki.Fioletową sukienkę w białe kropki.Czarną spódnicę koronkową.Top bez ramiączek z ćwiekami.Poszłam do łazienki i wzięłam paczkę wkładek higienicznych,wodoodporny tusz do rzęs,puder,beżowy i złoty cień,wszystkie moje lakiery do paznokci,czerwoną szminkę,błyszczyk różowy i brązowy.Miodową pomadkę leczniczą. Te rzeczy wrzuciłam do dużej kosmetyczki.Jeszcze ulubiony perfum Zayn'a.Perfum Riri. Ciuchy poukładałam w walizce.Włożyłam kosmetyczkę,ładowarkę i aparat. Wzięłam moją jasnobrązową torebkę i wrzuciłam telefon i małą kosmetyczkę w której są dwie wkładki higieniczne,płatki do demakijażu,płyn i mleczko do demakijażu i z 20 patyczków higienicznych. Jeszcze 5 maszynek.Do dużej kosmetyczki wrzuciłam moja szczotkę do zębów,pastę i szampon do włosów. Lakier i piankę do włosów jeszcze.Buty.Białe sandałki,czerwone vansy,czarne japonki,czerwone szpilki.Wow. Zmieściło mi się to w jednej walizce.Z dużej kosmetyczki wyjebałam pomadkę i błyszczyk włożyłam do małej kosmetyczki. Do torebki wrzuciłam chusteczki higieniczne x3,długopis,karteczki samoprzylepne i moje ulubione kujonki czarno-fioletowe przeciwsłoneczne. Wszystko zamknęłam i usiadłam koło mojego Zayn'a.
-Ty spakowany?
-Tak.
Powiedział Zayn i posadził mnie na swoich kolanach.Zaczął składać pocałunki na mojej szyi. Usłyszeliśmy dźwięk muzyki z mojego telefonu. Wstałam i wzięłam z torebki telefon.
-Co  się stało Liam?
-Dzisiaj o 23 mamy samolot czyli za 3 godziny. Za godzinę u Oli,ok?
-Ok.
Odłożyłam telefon i usiadłam na kolanach Zayn'a.
-Za godzinę u Olki. Mamy samolot jednak dzisiaj.
-To dobrze.
Powiedział Zayn i położył się na mnie. Zaczęliśmy się całować. Ja złapałam Zayn'a za jego członka i zaczęłam go ciągnąć.Zayn'owi tak jak mi uśmiech z twarzy nie schodzi.

Jendak dodaje szybciej :)
Mam nadzieję że sie podoba i przperaszam za błędy(bo jakieś napewno się znajdą ).
I Harry ma dzisiaj 19!(czyt.dziewiętnastkę) 

wtorek, 29 stycznia 2013

#.12.

Po dwóch godzinach wróciłyśmy do mnie. Położyłyśmy zakupy w kuchni na stole i poszłyśmy do salonu.Klepłyśmy na kanapie i głośnie westchnęłyśmy.
-Może zamieszkasz ze mną?
-Po co?Ja sobie poradzę.Po za tym to dopiero tydzień,kochanie.
Powiedziałam i złapałam Ole za rękę.
-Wiesz co.Chciałabym żeby moi rodzice żyli..Nie żyją przez moją głupotę.
Powiedziałam i zabrały mi się łzy w oczach.
-Kochanie. To nie twoja....
-Moja.Ja wpierdoliłam się w narkotyki a oni zapłacili życiem za moje błędy..Jestem dziwką.
-Co,czemu?!Dziewczyno to że masz dziecko to nie znaczy że Zayn przespał się z tobą dla zabawy.
-Jak myślisz łączy nas prawdziwe uczucie?
-Z twojej strony raczej tak i z jego na pewno też.
Powiedziała Ola i przytuliła mnie.Usłyszałyśmy dźwięk dzwonka do domu. Szybko poszłam,o mało nie wywracając się. Otworzyłam drzwi i ujrzałam całą piątkę.
-Cześć Wam,wchodźcie.A właśnie gdzie Paula?
-Yyy.Pytaj się Niall'a.
Powiedziałam Harry i usiadł koło Oli na sofie.Spojrzałam się pytająco na Niall'a.
-No o ona wyjechała.Do Polski i nas nie łączyło duże uczucie i ona powiedziała że Was chrzani.
-Mówiłam że jest z nią coś nie tak!
Powiedziała Ola i wstała.
-Miałaś racie.
Powiedziałam i pocałowałam Zayn'a.
-Chcecie coś do picia?
Zapytałam i wszyscy się ''zgłosili''poszłam do kuchni i wyjęłam szklanki i dwa soki.Poczułam czyjeś ręce na moich biodrach. To Zayn.
-Ymmm.
Mruknęłam czekając aż coś powie.
-Po co byłaś w sklepie dla młodych matek?
-Co?
O nie,nie..Nie może się wydać!
-Czasem fajne ciuchy tam są.
Powiedziałam i wzięłam soki i parę szklanek.Zayn też wziął i poszliśmy do salonu. Usiedliśmy wszyscy.Po chwili dostałam szklankę z sokiem od Oli.
-Może pooglądamy jakieś filmy i zjemy lody?
Zaproponowałam a wszyscy zaczęli krzyczeć że się zgadzają. Po chwili Zayn i Ola zniknęli.Poszli po lody. Ole wtajemniczyłam bo chce powiedzieć reszcie.
-Ok.Domyślacie się dlaczego Ola i Zayn poszli do sklepu a nie wy.
-Ok Suzie,o co chodzi?
-Wiem że znamy się krótko i Harry nie wierć się,nie zdradzi Ci.
Powiedziałam i wszyscy zaczęliśmy się śmiać..
-Ufam Wam i mam nadzieję że wy mi też. Więc jestem w ciąży.
Powiedziałam i zamknęłam oczy. Po chwili wszyscy się na mnie rzucili.
-Ale nie mówicie o tym wogle dla nikogo i jak narazie nigdy i nawet Zayn'owi nie!
Powiedziałam i rozpłakałam się.
-Suzie nie martw się,nie powiemy.Możesz nam zaufać.
Powiedział Liam i złapał mnie za rękę.Wytarłam rękawem oczy .
-Yyy,nie że źle wyglądasz ale rozmazałaś się.
Powiedział Niall. Ja wstałam i poszłam do swojego pokoju. Weszłam do swojej łazienki i zaczęłam powoli zmywać cały makijaż.Zauważyłam Zayn'a za mną. Uśmiechnęłam się lekko i Zayn złapał mnie za biodra.Zaczęliśmy patrzeć sobie w oczy w lustrze.Zayn po chwili obrócił mnie do siebie.
-Ślicznie wyglądasz bez makijażu.
-Ale z makijażem lepiej.
Powiedziałam i zaśmiałam się. Zayn zaczął mnie łapczywie całować. Ja nie jestem lepsza.Odwzajemniam każdy jego ruch,pocałunek.Zayn posadził mnie na blacie łazienkowym i zaczął swoimi dłońmi dotykać moich ud,brzucha i piersi.Ja robiłam kółka na jego torsie.
-Zayn,nie.
Powiedziałam i zeszłam z blatu.
-Mamy gości na dole.
Wydyszałam ponieważ Zayn ciągle mnie podnieca swoimi ruchami,pocałunkami. Zaczeło mi się w głowie rochę kręcić.


12....:))Więc 15 komentarzy=next:)
przepraszam za błędy. 

czwartek, 24 stycznia 2013

#Infoo.

Więc.Czy ktoś chciałby być informowany o nowych rozdziałach?
Jak tak proszę podawać pod tym postem w komentarzu GG.:)

środa, 23 stycznia 2013

#11.

Oczami Suzie:

Przetańczyłam całą noc z Zayn'em i resztą chłopaków. Znamy się tak krótko a kochamy siebie nawzajem. Teraz leżę w sypialni z Zayn'em po imprezie. Ciekawe co będzie jak się dowie.Sama nie wiem o o tym myśleć. Jak narazie jestem nie cały tydzień w ciąży.
-Śpisz?
Zapytałam a Zayn przyciągnął mnie do siebie i coś burknął.
-Zayn ja wstaję.Puść mnie.
Powiedziałam spokojnie ale nie podziałało.
-Do jasnej cholery puść mnie,kurwa!
Krzyknęłam i po chwili patrzył na mnie szokowany i puścił mnie. Wstałam poprawiając sukienkę i zeszłam do kuchni. Napiłam się wody. Po chwili zszedł. Podałam mu wodę. Uśmiechnęłam się sztucznie. Ciągle chodzi mi to po głowie jak mówi że narazie nie chce mieć dzieci.
                                                               
                                                                       Oczami Oli.
-Ałć.
Wysyczałam i podniosłam prawą rękę.Wczoraj nic nie piłam ale chłopacy i Paula dawali w ruszt.Poczułam ciepła dłoń na moim brzuchu.O boże. No tak.Jezu!!To Harry. Spojrzałam się na te jego bujne loczki. Troszkę martwię się o Sue.Co będzie jak się szybciej wyda niż powinno?Chociaż nieee.Ja jestem od tego by jej pomóc. Poczułam mocniejszy ucisk na moim brzuchu. Po chwili duże szmaragdowo-zielono oczy patrzą się w moje niebieskie paczadełka. Uśmiechnęłam się i dałam buziorka dla Harry'ego.
-Co książę chce?Może wodę bo troszkę zabalowałeś wczoraj kocie..
Powiedziałam i na mojej twarzy pojawił się większy uśmiech. Harry wstał i podniósł mnie. Okręcił wokół własnej osi i zeszliśmy razem w moim mieszkaniu do kuchni.Harry nalał wody do dwóch szklanek i jedną mi podał. Wypiłam całą zawartość szklanki za jednym razem......Zjedliśmy razem śniadanie. Harry się ubrał i musiał iść na probe. Ja zaczęłam się ubierać i malować...

                                           Oczami Sue.

Zayn pięć minut temu wyszedł na próbę. Usiadłam na krześle. Mam małe bule głowy,ale da się wytrzymać.A co będzie później?Usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam powoli do drzwi.
-Ola..Wchodź proszę.
Powiedziałam i wpuściłam ją do środka. Zamknęłam drzwi i z kuchni wzięłam sok,dwie szklanki i ciastka. Poszłam z tym do salonu i położyłam na stoliku.
-Więc.Idziemy na zakupy?
-Po co?
-Jak to?Trzeba Ci luźniejsze ciuchy kupić.
-Yhym.Ale ja jestem dopiero tydzień w ciąży,to krótko!
-No tak ale wiesz. Zawsze trzeba mieć. Choć!
-No dobra. Czekaj.
Poszłam szybko do swojego pokoju wzięłam sky'a i zarzuciłam na siebię. Ubrałam czarne szpilki które pasują do czarnych rurek i bezowej koszuli bez rękawów z ćwikami na mankiecie.Wziełam czarna torbę addidas. Włożyłam do niej kosmetyczkę z kosmetykami,portfel,grzebień,chustecki higieniczne,butelkę wody i gumy miętowe. Po 5 minutach zeszłam na dół.
-Szpilki?dziewczyno!
-No co?Dopiero tydzień,dopiero tydzień.
Powiedziałam i wyszłyśmy z domu. zamknęłam dom i wrzuciłam klucze do torebki. Ola pociągnęła mnie w stronę centrum......Po 10 minutach znaleźliśmy się w sklepie dla ''młodych matek''trochę zaczęłam dramatyzować.Bo jak ktoś zrobi nam zdjęcie i się wyda. Ale no tak ,Ola. Nasz kochana optymistka. Ja raczej jestem-realisto-pesymistą. Oli wzięła parę ciuszków i po chwili wetknęła mnie do przymierzalni. Dostałam czarne rurki z obniżanym krokiem na lekkiej gumce.No tak-brzuch. Biały t-shirt,luźny t-shirt i czarna marynarka.Do tego Oli dołożyła mi białe conversy. Po paru minutach pokazałam jej się. Powiedziała po cichu jak będzie brzuszek to będzie idealnie! Po chwili przymierzyłam jeszcze parę luźnych bluzek,dresów i butów.....Po godzinie poszłyśmy do kasy. Oli wzięła sobie ''super'' t-shirt niebieski z białym napisem ''LOVE ME<LOVE ME''. Oli uparła się i zapłaciła za wszystko. Zapłaciła 750 funtów. Za to poszłyśmy na kawę i ciastko. W moim przypadku sok pomarańczowy i ciastko.


Taki krótki!<3
1.Nie wiem czy wspominałam,ale rozdziały będą różnej długości.:)
2.Dziękuje za komentarze!
3.8komentarzy-next<3

środa, 16 stycznia 2013

#.10.

-Zayn bo..ja cię kocham!
Krzyknęłam i zaczęłam go całować.
-Brakowało mi tego.
Powiedział siadając na kanapie. Usiadłam mu na kolanach.
-Wiem że źle zrobiłem. Przepraszam Cię naprawdę. Wiedź że Cię kocham jak cholera. Nigdy tego więcej nie zrobię i nie wyrządzę Ci krzywdy.
Uśmiechnęłam się do niego szeroko i wtopiłam się w jego usta. Zayn zaczął powoli ściągać mi bluzkę. Rozpiął biustonosz i zaczął pieścić moje piersi. Odchyliłam się żeby miał lepszy dostęp.
-Kocham Cię.
Wyszeptał mi do ucha i wtopił się w moje usta. Nałożyłam bluzkę i poszłam do kuchni. Oparłam się o blat i zaczęłam ciężko oddychać. Trochę w głowie mi się kręci. Wyjęłam dwie szklanki, i wlałam w nie wodę. Wypiłam całą szklankę z jednym tchem. Już lepiej. Zaniosłam szklankę do salonu i położyłam ją przed Zayn'em na stoliku. Zayn spojrzał się na mnie i zatopiłam się w jego czekoladowych oczach.

Oczami Zayn'a.

Jetem strasznie zadowolony że Sue mi wybaczyła. Teraz wtapiam się w jej niesamowite oczy. Nie widzę niczego innego niż jej oczy. Sue podsunęła się bliżej mnie. Czuje jej oddech na swojej twarzy. Chciałem ją pocałować ale Sue wystawiła mi język i zwiała gdzieś na górę. Cwaniara. Pobiegłem na górę i wzeszedłem do jej garderoby stała w samej bieliźnie i mówiła coś do lustra trzymając dwie seksowne sukienki.
-Milordzie która lepsza. Chcę żeby mój najdroższy był zadowolony.
Podszedłem do niej i objąłem jej gołe biodra.
-Te jest lepsza.
Powiedziałem pokazując na seksi krótką i obcisłą sukienkę. Suzie zdjęła moją bluzkę i spodnie. Zostaliśmy w samej bieliźnie. Odwróciła się w moją stronę i zaczęła jeździć swoimi paznokciami po moim torsie. CO chwilę zerkała na mnie z podążaniem.
-Co robicie?
Usłyszeliśmy krzyki i śmiechy. Wtem chłopacy i dziewczyny wparowali do pokoju.
-Suzie co ty chcesz robić przecież jesteś w...
Nagle powstrzymała się Olka i spojrzała się na mnie z wrogością. Szybko ubraliśmy ciuchy.
-Co chcecie?
Zapytała zdenerwowana Suzi.
-Chcieliśmy uczcić wasz powrót ale widzimy że bawicie się jak najlepiej.
Powiedział Harry.
-Dobra nic się nie stało.
Powiedziała Sue i trzepnęła Olę w głowę.
-Dobra to co idziemy do klubu?
Zapytała się Paula.
-Ok.
Powiedziała Sue i kazała wszystkim iść się przebrać. Chciałem wyjść z pokoju ale Sue mnie zatrzymała.
-A ty gdzie?
Zapytała się i wyjęła z szafy jakieś ciuchy.
-Przebierz się.
Powiedziała i zacząłem się rozbierać i ubierać te ciuchy które dała mi Suzie. Ona zaczęła ubierać tą czerwoną seksi sukienkę. Założyła jeszcze czerwone szpilki i zaczęła się malować i psikać moimi ulubionymi perfumami. Mi rzuciła dezodorant z playboy. Szybko go użyłem i objąłem delikatnie w biodrach moją dziewczynę.
-Co byś zrobił gdyby tu było dziecko.
Powiedziała i zaczęła głaskać swój brzuch.
-Jak narazie nie chciałbym być ojcem.
Powiedziałem i wyszedłem z pokoju z Sue..... Wszyscy pognaliśmy do klubu. Po chwili siedzieliśmy przy barze. Paula i Niall gdzieś znikli. Zauważyłem Olę i Suzi pijące sok pomarańczowy.
-A co moja księżniczka robi z sokiem.Proszę martini.
-Nie Zayn,ja nie chcę pić.
-No dobrze jak ty nie to i ja.
Uśmiechnęła się do mnie szeroko Sue. Nie wiem dlaczego nie chcę pić ale to bez znaczenia. Jak ona nie to i ja.



Przperaszam że tak późno, ale mam karę i wiecie jak to jest. :) Mam nadizjeę że rozdizał się podoba i przepraszam za błędy.
5komentarzy=next
(bez spamu!)(nie liczą się moje) 

czwartek, 3 stycznia 2013

#.INFO!

Więc. Następny rozdział pojawi się gdy pod rozdziałem 9 będzie 5 komentarzy. Komentarze możecie dodawać nie wpisując modyfikację obrazkową(dla niewiedzących:taki jakby kod z obrazka). Więc czekam na komentarze. :)