Po dwóch godzinach wróciłyśmy do mnie. Położyłyśmy zakupy w kuchni na stole i poszłyśmy do salonu.Klepłyśmy na kanapie i głośnie westchnęłyśmy.
-Może zamieszkasz ze mną?
-Po co?Ja sobie poradzę.Po za tym to dopiero tydzień,kochanie.
Powiedziałam i złapałam Ole za rękę.
-Wiesz co.Chciałabym żeby moi rodzice żyli..Nie żyją przez moją głupotę.
Powiedziałam i zabrały mi się łzy w oczach.
-Kochanie. To nie twoja....
-Moja.Ja wpierdoliłam się w narkotyki a oni zapłacili życiem za moje błędy..Jestem dziwką.
-Co,czemu?!Dziewczyno to że masz dziecko to nie znaczy że Zayn przespał się z tobą dla zabawy.
-Jak myślisz łączy nas prawdziwe uczucie?
-Z twojej strony raczej tak i z jego na pewno też.
Powiedziała Ola i przytuliła mnie.Usłyszałyśmy dźwięk dzwonka do domu. Szybko poszłam,o mało nie wywracając się. Otworzyłam drzwi i ujrzałam całą piątkę.
-Cześć Wam,wchodźcie.A właśnie gdzie Paula?
-Yyy.Pytaj się Niall'a.
Powiedziałam Harry i usiadł koło Oli na sofie.Spojrzałam się pytająco na Niall'a.
-No o ona wyjechała.Do Polski i nas nie łączyło duże uczucie i ona powiedziała że Was chrzani.
-Mówiłam że jest z nią coś nie tak!
Powiedziała Ola i wstała.
-Miałaś racie.
Powiedziałam i pocałowałam Zayn'a.
-Chcecie coś do picia?
Zapytałam i wszyscy się ''zgłosili''poszłam do kuchni i wyjęłam szklanki i dwa soki.Poczułam czyjeś ręce na moich biodrach. To Zayn.
-Ymmm.
Mruknęłam czekając aż coś powie.
-Po co byłaś w sklepie dla młodych matek?
-Co?
O nie,nie..Nie może się wydać!
-Czasem fajne ciuchy tam są.
Powiedziałam i wzięłam soki i parę szklanek.Zayn też wziął i poszliśmy do salonu. Usiedliśmy wszyscy.Po chwili dostałam szklankę z sokiem od Oli.
-Może pooglądamy jakieś filmy i zjemy lody?
Zaproponowałam a wszyscy zaczęli krzyczeć że się zgadzają. Po chwili Zayn i Ola zniknęli.Poszli po lody. Ole wtajemniczyłam bo chce powiedzieć reszcie.
-Ok.Domyślacie się dlaczego Ola i Zayn poszli do sklepu a nie wy.
-Ok Suzie,o co chodzi?
-Wiem że znamy się krótko i Harry nie wierć się,nie zdradzi Ci.
Powiedziałam i wszyscy zaczęliśmy się śmiać..
-Ufam Wam i mam nadzieję że wy mi też. Więc jestem w ciąży.
Powiedziałam i zamknęłam oczy. Po chwili wszyscy się na mnie rzucili.
-Ale nie mówicie o tym wogle dla nikogo i jak narazie nigdy i nawet Zayn'owi nie!
Powiedziałam i rozpłakałam się.
-Suzie nie martw się,nie powiemy.Możesz nam zaufać.
Powiedział Liam i złapał mnie za rękę.Wytarłam rękawem oczy .
-Yyy,nie że źle wyglądasz ale rozmazałaś się.
Powiedział Niall. Ja wstałam i poszłam do swojego pokoju. Weszłam do swojej łazienki i zaczęłam powoli zmywać cały makijaż.Zauważyłam Zayn'a za mną. Uśmiechnęłam się lekko i Zayn złapał mnie za biodra.Zaczęliśmy patrzeć sobie w oczy w lustrze.Zayn po chwili obrócił mnie do siebie.
-Ślicznie wyglądasz bez makijażu.
-Ale z makijażem lepiej.
Powiedziałam i zaśmiałam się. Zayn zaczął mnie łapczywie całować. Ja nie jestem lepsza.Odwzajemniam każdy jego ruch,pocałunek.Zayn posadził mnie na blacie łazienkowym i zaczął swoimi dłońmi dotykać moich ud,brzucha i piersi.Ja robiłam kółka na jego torsie.
-Zayn,nie.
Powiedziałam i zeszłam z blatu.
-Mamy gości na dole.
Wydyszałam ponieważ Zayn ciągle mnie podnieca swoimi ruchami,pocałunkami. Zaczeło mi się w głowie rochę kręcić.
12....:))Więc 15 komentarzy=next:)
przepraszam za błędy.
Pisz kolejny!
OdpowiedzUsuńSuper opowiadanie :D
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://caitlynne-de-lor.blogspot.com/